Już teraz poranna jazda Trasą Toruńską do Warszawy jest uciążliwa. Od tego weekendu będzie jeszcze gorzej. Rozbierają północny wiadukt, prowadzący na Most Grota….
Uncategorized
05/11/2009
19/09/2009
Często jeżdżę od siebie do sklepiku z chlebem przy ul. Słonecznej, gdzie kupuję (niestety dość drogie, ale dobre) pieczywo z Piekarni Szwajcarskiej. Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem, że niedaleko pawilonu powstanie parking z prawdziwego zdarzenia. Na razie przy skrzyżowaniu Słonecznej i Okólnej panuje wolnoamerykanka, czyli każdy parkuje jak chce albo raczej jak może. Nie wiem, kto jest inwestorem – czy piekarnia, czy miasto, ale bardzo się cieszę, że ktoś wpadł na pomysł, by porządnie zagospodarować ten teren. I tak uzbrojony w świeże pieczywo wsiadłem do samochodu, skręciłem w Okólną, potem Bandurskiego i dojechałem do Lisa Kuli. Ostatnio omijałem tę ulicę. Od kiedy na Fabrycznej ograniczono ruch, sporo samochodów korzysta z objazdu wiodącego właśnie przez Lisa-Kuli. Stąd też korki. Ale w sobotę jest już spokojnie i bez problemu można tędy przejechać. Gdy już miałem skręcać w Ząbkowską zobaczyłem, że na chodniku leży powalony znak. Zostawiłem samochód w domu, uzbroiłem się w telefon z aparatem fotograficznym i pobiegłem zobaczyć, co się stało. Na zdjęciu widzicie, jak się sprawy mają…
31/08/2009
Jutro pierwszy września. Wszystkim obywatelom Marek – nie tylko nauczycielkom i nauczycielom – dedykujemy nową wersję alfabetu. Wszak człowiek uczy się całe życie. I nie tylko w szkole, ale w tym przypadku przy… obwodnicy…
A jak Akcja
Oczywiście „inna niż wszystkie”. Zamiast prymitywnego blokowania rozdawaliśmy kierowcom cukierki i ulotki. Nie do końca byliśmy pewni, czy ten pomysł chwyci, ale już po kwadransie wiedzieliśmy, że jest to strzał w dziesiątkę.
B jak Banner
Czyli po naszemu transparent. Nie jeden, lecz cztery. Rurki do nich miały po 3 m długości i ledwo zmieściły się do samochodu. Chwała tym, którzy w niedzielę dzierżyli je w dłoniach i wytrwali na posterunkach przy Piłsudskiego.
C jak Cukierek
Jeden z głównych gwoździ programu. Taki niepozorny, a całkiem smaczny. Na początku myśleliśmy, że 8 kg wystarczy. Potem Jacek zorganizował 80 kg. Poszły jak woda.
31/08/2009
Wasza zasługa, Wasz sukces
Posted by jestemzmarek under Obwodnica Marek, Życie codzienne[4] Comments
W piątek wieczorem zrobiliśmy u nas ostatnią odprawę przed akcją „Tak dla Obwodnicy Marek”. Przy wyjściu zaproponowałem mojej żonie, Szczepanowi i Jackowi prosty zakład – ile zbierzemy podpisów. Nie jestem upoważniony, by ujawnić kto i jak konkretnie obstawiał. Wstyd przyznać – byłem największym pesymistą. I całe szczęście, że przegrałem sromotnie. Zwycięzcą okazał się Jacek – on był najbliżej właściwej liczby podpisów, choć ich nie doszacował. Gdybyśmy zebrali o 31 więcej, to wygrałaby moja żona – największa optymistka. Ale i tak liczba 1470 Waszych głosów, zebranych w niedzielę przed Komandorem, zrobiła na nas ogromne wrażenie. Zaprzeczyliście stereotypowi, że Marki są miastem, które śpi i nic (oprócz napadów na banki czy nieboszczyków w lesie) się nie dzieje. To jest Wasza zasługa, to jest Wasz sukces.
Tadeusz_1972
25/08/2009
Miejcie oczy szeroko otwarte
Posted by jestemzmarek under Obwodnica Marek, Życie codzienne[2] Comments
Nie tak miał wyglądać ten wieczór. O 20.00 spotkaliśmy się z fotoreporterem „Gazety Wyborczej”, następnie rozmawialiśmy jeszcze z Marcinem, który włączył się (z ciekawymi pomysłami i spostrzeżeniami) do akcji “Tak dla Obwodnicy Marek”. Potem mieliśmy się zająć plakatowaniem miasta. Mieliśmy…
23/08/2009
W czerwcu, siedząc przy laptopie na tarasie pod pięknym niebem Kudowy, natrafiłem w internecie na informację o akcji CBA w Żurominie. Nie chodziło o nalot agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ale akcję obywatelską zatytułowaną „Chcę być aktywny” (w prowokacyjnym skrócie CBA). Za jego organizacją stała nieformalna grupa, która skomunikowała się za pośrednictwem internetu. Na tej kanwie powstało Stowarzyszenie Obywatel 805, które zachęcało obywateli powiatu do udziału w życiu publicznym. Jednym z efektów ich działań były cykliczne spotkania pod kryptonimem „Herbatka z radnym”… Napisałem wtedy na blogu, że może by tak coś podobnego zrobić u nas…
22/08/2009
Jeden z internautów, który jest jak najbardziej za budową obwodnicy, zadał nam pytanie: czy warto robić akcję ”Tak dla obwodnicy Marek”? Jaką mamy gwarancję, że nasze działania przyniosą efekty? Odpowiadamy w ten sposób: gwarancji dać nie możemy, ale jeśli tego nie zrobimy, to stracimy szansę na to, by wszystkim ważnym urzędnikom w Warszawie pokazać, jak bardzo zależy nam na realizacji tej inwestycji. Do tej pory słyszeli protesty mieszkańców Ciemnego i mieszkańców bloków przy ul. Kosynierów. Niech teraz „wszyscy święci w stolicy” dostaną wyraźny sygnał: Tak, Marki chcą obwodnicy. Jeśli nic nie zrobimy, to na pewno nic się w tej sprawie nie wydarzy.
19/08/2009
Zwracam się do Was, drodzy Czytelnicy, z gorącą prośbą. Przepraszam, że dość rzadko ostatnio piszę na blogu, choć tematów jest mnóstwo. Cała nasza para poszła w akcję „Tak dla Obwodnicy Marek”. Zwracam się do Was z gorącą prośbą. Chcemy dotrzeć z wiadomością o spotkaniu w gimnazjum (22 sierpnia) i akcji przy Al. Piłsudskiego (30 sierpnia) do jak największej liczby mieszkańców naszego miasta. Także tych, którzy nie korzystają z Internetu, a mogliby stać się naszymi sojusznikami. Wczoraj wieczorem w trzyosobowym składzie zaczęliśmy wieszać plakaty przy Piłsudskiego. Nie ma szans, abyśmy zrobili to sami na terenie całych Marek. Pomożecie? Zamieszczam link do strony, gdzie można pobrać plakat informacyjny:
Obwodnica Marek – plakat do pobrania
Jeśli możecie go wydrukować i powiesić w swojej okolicy, proszę, zróbcie to. Dziękuję.
Tadeusz_1972
16/08/2009
Wyobraź sobie – jest początek wakacji 2012 r. Cała Polska jeszcze świętuje po rozgrywanych nad Wisłą i na Ukrainie Mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Kierowcy cieszą się podwójnie – nie dość, że mamy na koncie sukces sportowy, to jeszcze rząd – rzutem na taśmę – spiął najważniejsze polskie miasta siecią dróg ekspresowych i autostrad. Warszawa dostała super połączenie z Poznaniem i odnowioną Trasę Toruńską. Do szczęścia brakuje jednego – obwodnicy Marek – ta zaledwie kilkukilometrowa część trasy ma zostać wybudowana jako ostatnia!!! Brak tego odcinka spowoduje, że wielotysięczny sznur pojazdów, jadących autostradą od niemieckiej granicy przez Poznań, Stryków, Warszawę nagle trafi na wąskie gardło – ul. Piłsudskiego w Markach. Gdzie będą się kończyć te korki – któż to przewidzi? Wiemy jedno – wszystkim mieszkańcom Marek na co najmniej dwa lata zostanie sprzedany pasztet, przy którym weekendowe wyjazdy czy wakacyjne powroty to przysłowiowy pryszcz. W tej sytuacji bardzo łatwo sobie wyobrazić jak mistrzostwa w 2012 r. „świętować” będą Marki…
26/07/2009
Z ciekawości sprawdziłem datę pierwszego wpisu na moim blogu. Tekst, zatytułowany „Marki dla początkujących”, opublikowałem 25 stycznia. Mam więc już półroczny staż za sobą. To dobra okazja do małego podsumowania. Najpierw odrobina statystyki. Przez sześć miesięcy popełniłem 101 wpisów. Gdy startowałem z blogiem, zakładałem, że pojawię raptem raz w tygodniu. Okazało się jednak, że w Markach – wbrew pozorom – sporo się dzieje, dlatego mogłem częściej gościć na ekranach Waszych monitorów. Bardzo sobie cenię Wasz odzew. W tym czasie dostałem prawie 80 komentarzy (w tym tylko jeden niecenzuralny, który z wiadomych względów nie został opublikowany). Stałym recenzentem moich tekstów jest Jacek Orych – panie Jacku, dziękuję i proszę o jeszcze! W sumie odwiedziliście mnie ponad dziewięć tysięcy razy. W życiu bym się takiej liczby wizyt na stronie www.jestemzmarek.pl nie spodziewał.
Tyle o rzeczach policzalnych. Te niepoliczalne są równie ważne, a może nawet ważniejsze. Dzięki blogowi udało mi się poznać fantastycznych ludzi – zarówno tych, z którym utrzymuje kontakt li tylko przez komputer, jak i tych, których już mi było dane poznać osobiście. Mam nieodparte wrażenie, że kiedy zespolimy nasze wysiłki (a jestem pewien, że wkrótce nadejdzie taka chwila), będziemy w stanie zrobić coś użytecznego dla obywateli naszego miasta.
Na koniec szczególne podziękowania. Dla mojej żony, która trzyma za mnie kciuki i jest rzeczowym recenzentem moich wypocin, dla moich dzieci, że mają cierpliwość do tatusia, który dwa-trzy razy w tygodniu wieczorem wymyka się do komputera, dla siostry – która mi kibicuje i którą podejrzewam, że od czasu do czasu pojawia się w komentarzach ukryta pod różnymi pseudonimami. Dziękuję!
Tadeusz_1972

