Sąsiedzi z Ząbek mają pierwszą ligę, my – przynajmniej na razie – w piłkarskiej hierarchii jesteśmy o kilka klas niżej. Ale to się niedługo może zmienić, jeśli na boisku Marcovii pojawią się piłkarze Polonii Warszawa, którzy znajdują się w grupie czterech drużyn, mających szansę zdobyć tytuł Mistrza Polski. Oczywiście w Markach nie zobaczymy na żywo pojedynków Ekstraklasy. Jednak dla zapalonych kibiców i tak gratką będzie podglądanie krajowych futbolistów, wylewających na treningu siódme poty (?!?!). Piątkowa „Gazeta Stołeczna” doniosła, że klub, który należy do Józefa Wojciechowskiego, głównego akcjonariusza JW Construction, poszukuje miejsca, gdzie Czarne Koszule mogłyby się przygotowywać do rozgrywek. Jak pisze dziennik, tropy prowadzą właśnie do Marek. Ponoć jest możliwość wybudowania trzech boisk treningowych i modernizacji klubowego budynku. Grzegorz Miechowicz, prezes Marcovii, twierdzi, że obie strony byłyby zadowolone z ewentualnej współpracy.

Polonia miałaby swą bazę, a my byśmy tylko na tym skorzystali – kalkulował w „Gazecie Stołecznej” szef klubu.

Piotr Ciszewski, rzecznik Polonii, dodawał, że rozmowy z władzami Marek toczą się w „bardzo miłej atmosferze„. Jak wiadomo – atmosfera to jedno, a końcowe ustalenia to drugie. Jak zasygnalizował mi jeden z radnych, chodzi o to, by miasto nie straciło kontroli nad obiektem, na którym mogą się przecież odbywać nie tylko piłkarskie imprezy. Czy na to pójdzie Józef Wojciechowski, który miałby wyłożyć przy ul. Wspólnej pieniądze?

 

Tadeusz_1972