Brawo. Ręce same składają się do klaskania. To wyraz szacunku dla szefów i pracowników Fundacji Pomocna Ręka, która działa w Markach przy ul. Lisa Kuli. Dzisiaj (piszę ten tekst w poniedziałek wieczorem) urząd marszałkowski poinformował o przyznaniu pieniędzy dla 27 organizacji, które zajmą się organizacją wakacyjnych wyjazdów dla dzieci, pochodzących z rodzin dotkniętych alkoholizmem. W tej doborowej grupie znalazła się właśnie Pomocna Ręka. Doborowej, bo uzyskanie dotacji prawdopodobnie nie było sprawą prostą. O dofinansowanie złożono bowiem 85 aplikacji. Wygrała co trzecia. I tak na konta Pomocnej Ręki urząd marszałkowski prześle prawie 43,2 tys. zł. Za te pieniądze uda się wysłać w góry autokar pełen dzieciaków. 

Przyznam, że dzięki sygnałowi z urzędu marszałkowskiego pierwszy raz się spotkałem z marecką fundacją. Na stronie internetowej (niestety, dość rzadko aktualizowanej) widnieje informacja, że organizacja zajmuje się różnymi formami pomocy – szkoleniami, wyjazdami terapeutycznymi, pomocą prawną lub rekrutacyjną. Od razu sprawdziłem też, kto jest  jej twórcą (to taki zawodowy odruch). Założycielami fundacji są Zofia i Paweł Chojnowscy. Jak się zdążyłem zorientować – to nazwisko znane w Markach. Paweł Chojnowski jest radnym, a do tego udziałowcem dwóch mareckich firm.

Panie Pawle, Pani Zofio, tak trzymać! Im więcej będzie takich inicjatyw, tym bardziej Marki będą się zmieniały na lepsze!

Tadeusz_1972