Wakacje w toku, ale praca wre. Gdzie? Na rogu Sosnowej i Piłsudskiego. Naprzeciw stacji LPG powstaje nowe przedszkole o nazwie Wesoły Teletubiś. To kolejna niepubliczna placówka – po przedszkolu przy Ząbkowskiej – która otworzy podwoje na początku września. Przynajmniej tak zapewniają jego przedstawiciele, bo pracy przy jej przygotowaniu – na pierwszy rzut oka (taki zza płotu) – jest jeszcze sporo.  

 IMG_0658

 

Koniec języka za przewodnika – mówi stare porzekadło. Zaciekawiony nową, marecką inwestycją chwyciłem za telefon i dalejże przepytywać moją rozmówczynię. Oto zestaw podstawowych wiadomości. Po cichu mam nadzieję, że będą użyteczne dla Was, drodzy czytelnicy.

1. Przedszkole, które ewidentnie jest związane z istniejącą placówką przy Lisa-Kuli (tam są przyjmowane zapisy), będzie otwarte między 6.45 a 18.30.

2. Są jeszcze wolne miejsca. Ci, którzy zdecydują się na ofertę Wesołego Teletubisia, muszą liczyć się z wpisowym, wynoszącym 300 zł, oraz czesnym sięgającym 650 zł miesięcznie. W cenie są zajęcia z angielskiego i rytmika. Jak to zwykle bywa za dodatkowe pieniądze są dodatkowe atrakcje (angielski metodą Helen Doron, szachy, konie etc).

3. Z rozmowy odniosłem wrażenie, że im mniejsze dzieci, tym mniejsza grupa. I tak grupa dwulatków ma liczyć 13 osób. Z kolei w starszych grupach znajdzie się po 16-17 pociech.

4. Dzieci mogą liczyć na cztery-pięć posiłków, przygotowywanych we własnej kuchni. Śniadanie – o 9.00, zupa – w samo południe, drugie danie – o 13.00, a o 15.00 – podwieczorek. Te dzieci, które dłużej czekają na rodziców, o 17.00 dostaną kanapki.

5. Ci, którzy znają ul. Sosnową, wiedzą, że w tej chwili nie da się tam normalnie zaparkować. Zwłaszcza nad ranem, kiedy mnóstwo kierowców włącza się w Piłsudskiego lub skręca z Piłsudskiego. Przedstawiciele przedszkola zapewniają jednak, że część ogrodzenia zostanie rozebrana i przygotowany parking dla rodziców.

Do 1 września zostało siedem tygodni. Rodzice przyszłych przedszkolaków z Sosnowej (podobnie jak i tych z Ząbkowskiej) muszą trzymać kciuki za ekipy budowlane, by im się noga nie powinęła.

Tadeusz_1972