Wyobraź sobie – jest początek wakacji 2012 r. Cała Polska jeszcze świętuje po rozgrywanych nad Wisłą i na Ukrainie Mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Kierowcy cieszą się podwójnie – nie dość, że mamy na koncie sukces sportowy, to jeszcze rząd – rzutem na taśmę – spiął najważniejsze polskie miasta siecią dróg ekspresowych i autostrad. Warszawa dostała super połączenie z Poznaniem i odnowioną Trasę Toruńską. Do szczęścia brakuje jednego – obwodnicy Marek – ta zaledwie kilkukilometrowa część trasy ma zostać wybudowana jako ostatnia!!! Brak tego odcinka spowoduje, że wielotysięczny sznur pojazdów, jadących autostradą od niemieckiej granicy przez Poznań, Stryków, Warszawę nagle trafi na wąskie gardło – ul. Piłsudskiego w Markach. Gdzie będą się kończyć te korki – któż to przewidzi? Wiemy jedno – wszystkim mieszkańcom Marek na co najmniej dwa lata zostanie sprzedany pasztet, przy którym weekendowe wyjazdy czy wakacyjne powroty to przysłowiowy pryszcz. W tej sytuacji bardzo łatwo sobie wyobrazić jak mistrzostwa w 2012 r. „świętować” będą Marki…

Co może nam grozić? Wystarczy porównać kilka liczb: dziś przejeżdża przez Marki 60 tys. samochodów. W 2005 r. (to ostatnie znane nam wyniki badań natężenia ruchu) dziennie przez Most Grota pędziło 150 tys. aut. A przecież jeszcze nie jest on połączony z nową drogą z Poznania! Suma tych liczb daje jedno – gigantyczne korki i całkowity paraliż całego naszego miasta, tysiące samochodów na Piłsudskiego i setki kierowców próbujących ominąć korek bocznymi ulicami, rozjeżdżając nasze Marki wzdłuż i wszerz.

Czy coś w tej sprawie możemy jeszcze zrobić? JESZCZE MOŻEMY! Jeśli weźmiemy sobie do serca staropolskie wezwanie „Kupą, mości Panowie (i oczywiście Panie)”. Głosu Marek w sprawie budowy obwodnicy do tej pory praktycznie nie słychać – czas się obudzić mili Państwo. W naszym przypadku budzikiem było forum internetowe i wpis oszczepnikosa z poruszającym wezwaniem: „Będziemy najbardziej zakorkowanym miejscem na Mazowszu, a może i w Polsce. Zorganizujmy się jakoś Szanowni Markowianie”. Zaraz potem pojawił się wpis rufousa (to kobieta), która była wystraszona wizją nakreśloną przez oszczepnikosa. „Jestem przerażona tym, co dzieje się obecnie na naszej głównej ulicy miasta. Nie można sobie nawet wyobrazić co się będzie działo później (…) wszystkie miasta na północ mają obwodnicę, zostały tylko Marki. Dlaczego tak się dzieje? Spójrzcie na Serock – w porównaniu z Markami to min. 50 lat do przodu. Gdzie leży problem, z którym inne miasta radzą sobie rewelacyjnie? Popieram apel o mobilizację. Niestety, nie mam pojęcia od czego należy zacząć? Są jakieś propozycje?” – pytała internautka. To bezradne pytanie pobudziło nas do działania. To właśnie dzięki niemu przeszliśmy z wirtualnego świata wpisów internetowych na forum do rzeczywistej aktywności na mareckim gruncie. Spotykając się w lipcu co środa doszliśmy do wniosku, że powinniśmy dać wyraźny sygnał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, władzom wojewódzkim i politykom regionu, że wolą mieszkańców Marek (a także tych, którzy z innych miejscowości tędy jadą) jest przyspieszenie prac nad budową obwodnicy. Już dzisiaj dochodzą do nas sygnały, że zarówno S8 na odcinku od Marek do Radzymina, jak i wschodnia część obwodnicy Warszawy są traktowane po macoszemu. Najlepszym dowodem jest fakt, że oba projekty nie są przewidziane do finansowania z unijnej kasy! Dlatego – jak napisał oszczepnikos – „trzeba walczyć, nudzić, zrzędzić, pokazywać, a niewykluczone, że i protestować”. Jak protestować – o tym dalej.

Dla wszystkich – bez względu na wiek, płeć czy adres zamieszkania – przygotowujemy spotkanie informacyjne, które odbędzie się w sobotę 22 sierpnia o godz. 17.00 w siedzibie gimnazjum nr 1 przy ul. Piłsudskiego. Spróbujemy odpowiedzieć na nurtujące i Was i nas pytania – którędy ma przebiegać obwodnica Marek, kiedy realnie ruszą prace, jakie przeszkody stoją na drodze do wbicia pierwszej łopaty, wreszcie – jeśli droga powstanie – gdzie będzie można wjechać i zjechać z nowej trasy. Ale najważniejsze jest to, że zastanowimy się wspólnie, co my, mieszkańcy Marek, możemy zrobić, by zdopingować państwo i polityków do sprawnej realizacji tej inwestycji. Zaczniemy zbierać Wasze podpisy pod petycjami do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Wojewody Mazowieckiego i Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska. Ale na tym nie poprzestaniemy…

W niedzielę, 30 sierpnia, zapraszamy wszystkich mieszkańców na popołudniowe spotkanie przy Piłsudskiego. W dzień powrotów z wakacji zgromadźmy się przy głównej drodze, by pokazać, że zależy nam na tej inwestycji. Od razu zastrzegamy – nie będziemy blokować dróg. To będzie akcja inna niż wszystkie. Zamierzamy bowiem „osłodzić” kierowcom ich mareckie męczarnie. Oczywiście nadal będziemy zbierać podpisy – przyprowadźcie rodziny, znajomych, sąsiadów. Zaprosimy też media, by 30 sierpnia było głośno o nietypowym proteście mieszkańców naszego miasta. Niech wreszcie o Markach będzie głośno z innego powodu niż napad na bank w Strudze czy niewydolnej poczty przy Sportowej.

Na koniec mamy jeszcze jedną uwagę. Jest to akcja społeczna i obywatelska. Zapraszamy wszystkie osoby bez względu na wiek, wyznanie czy preferencje polityczne, którym zależy na szybkim powstaniu obwodnicy. Wyłączcie telewizory, wyjdźcie z domów i mieszkań. Odzyskajmy wreszcie spokój w mieście.

 Grupa Marki 2020

Ps. Ten tekst ukazał się w najnowszym wydaniu „Gazety Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego„.  Jest na tyle ważny, że pozwoliłem go sobie – jako jeden ze współautorów – umieścić na blogu. W ten sposób zapraszam Cię, drogi Czytelniku, do naszej akcji.

Tadeusz_1972