Jutro pierwszy września. Wszystkim obywatelom Marek – nie tylko nauczycielkom i nauczycielom – dedykujemy nową wersję alfabetu. Wszak człowiek uczy się całe życie. I nie tylko w szkole, ale w tym przypadku przy… obwodnicy…

A jak Akcja

Oczywiście „inna niż wszystkie”. Zamiast prymitywnego blokowania rozdawaliśmy kierowcom cukierki i ulotki. Nie do końca byliśmy pewni, czy ten pomysł chwyci, ale już po kwadransie wiedzieliśmy, że jest to strzał w dziesiątkę.

B jak Banner

Czyli po naszemu transparent. Nie jeden, lecz cztery. Rurki do nich miały po 3 m długości i ledwo zmieściły się do samochodu. Chwała tym, którzy w niedzielę dzierżyli je w dłoniach i wytrwali na posterunkach przy Piłsudskiego.

C jak Cukierek

Jeden z głównych gwoździ programu. Taki niepozorny, a całkiem smaczny. Na początku myśleliśmy, że 8 kg wystarczy. Potem Jacek zorganizował 80 kg. Poszły jak woda.

D jak Deszcz

Tego baliśmy się najbardziej. W sobotę zachmurzyło, zaczęło lać i powiało lekką grozą. Opatrzność jednak czuwała i już od poranku w niedzielę nad Markami słońce błyszczało aż miło. Szkoda tylko, że mnie przewiało…

E jak Ekipa

Nie, nie ta telewizyjna, lecz ta, która poświęciła mnóstwo czasu i sił, by w niedzielę przygotować happening przy Piłsudskiego. Bez nich nie dalibyśmy rady. Szacunek!

F jak Forum

Dodajmy internetowe. To dzięki niemu się skrzyknęliśmy. Od słowa do słowa i przez niecałe dwa miesiące udało się zorganizować akcję, o której dowiedziała się nie tylko Warszawa, ale i cała Polska.

G jak GDDKiA

Czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. To jej zadaniem będzie budowa obwodnicy Marek, to ją będziemy męczyć w tej sprawie.  Aż do skutku.

H jak Hasło

„Tak dla obwodnicy Marek”. Może nie było specjalnie finezyjne, ale idealnie oddawało to, do czego zamierzamy doprowadzić.

I jak Internet

Gdyby go nie było, nie udałoby się nam z Wami tak skutecznie komunikować. Był też moment krytyczny – dzień przed akcją padły serwery. Na szczęście przebudziły się w niedzielne południe.

J jak Jaskrawy

Oczywiście kolor kamizelek, których w niedzielę było całkiem sporo. Widać nas było z daleka i oto właśnie nam chodziło!

K jak Kobiety

Naprawdę dzielne. W niedzielę pokazały, że w niczym nie ustępują facetom. Trzymały transparenty, rozdawały cukierki, bawiły dzieciaki… Jesteście CUDOWNE!

L jak Latarnia

Dwa w jednym: źródło światła i (nie)wygodny słup ogłoszeniowy. Korzystaliśmy z nich ile wlezie, żeby wieczorową porą powiesić plakaty. Teraz czeka nas żmudna praca związana z ich oczyszczaniem. Ech… A może ktoś by tak pomógł?

Ł jak Ławki

Przypominały nam czasy szkoły podstawowej. Trochę ich chyba przy Komandorze brakowało, bo wielu z Was chciało z nami dłużej posiedzieć. Pocieszamy – jeszcze pewnie będzie okazja

M jak Media

Co tu dużo mówić – bardzo nam pomogły. Byliśmy i w gazetach, i dużych portalach internetowych, i radiu, i w telewizji. Nie chwaląc się jam to (też) uczynił.

 N jak Namioty

Całe dwa. Stały przy Komandorze. Z jednego korzystały dzieci, biorące udział w konkursie rysunkowym, w drugim szaleli Szczepan i Jacek, tłumacząc jak będzie przebiegać obwodnica. Wieczorem gardła im padły, ale podobno się w poniedziałek wrócili do formy. Jak oni to zrobili?  

O jak Obwodnica

Tu innego hasła być nie mogło. Przedmiot pożądania wielu kierowców i ogromnej większości mieszkańców Marek.

P jak Petycja

Ta w internecie. Podpisało ją już grubo ponad 2 tys. osób. Wyraźnie przyśpieszenie zauważyliśmy po rozdaniu ulotek kierowcom. Tak się z Marek spieszyli do komputerów?

R jak Rura

Nie ta do bannerów, o której wyżej napisałem, ale wydechowa. I to nie jedna, ale 60 tys. Codziennie. W Markach. Na Piłsudskiego…

S jak Symulator

Ten samochód, który pierwszy przejedzie obwodnicą Marek, akurat nie zanieczyszcza powietrza. To wygodny kabriolet, z którego wielu z Was w niedzielę skorzystało. Kto go nie widział i nie wsiadł do niego – niech teraz żałuje.

T jak Tłumy

Młodsi, starsi, pieszo, na rowerach i nawet na wózkach inwalidzkich. Takiej frekwencji przy Piłsudskiego 121 C nie spodziewaliśmy się. Namacalnym dowodem Waszej obecności jest prawie tysiąc pięćset podpisów!

U jak Utwór

W życiu byśmy nie przypuszczali, że tak prozaiczny temat jak obwodnica może Was literacko zainspirować. Co tu dużo pisać – zobaczcie sami na www.obwodnicamarek.pl

W jak Władza

Nasza kochana, która była razem z nami. I ta świecka, czyli burmistrz, radni i obstawa policyjna, ale i duchowa, która wsparła nas z ambony

Y jak You Tube.

Taki tam amerykański serwis z filmami. Przydał się, bo powiesiliśmy na nim nasze pierwsze dzieło filmowe o obwodnicy. Nie było może idealne, ale czego wymagać do amatorów?

Z jak Ząbkowska

Ulica w Markach, gdzie się wszystko zaczęło w lipcowy wieczór. Przy lodach Grycana i bez krzty alkoholu. Uwierzcie – naprawdę można coś takiego wymyślić na trzeźwo:)