Skręcam dzisiaj spod Makro w stronę Radzymińskiej i mym oczom ukazuje się nowy autobus – inny niż wszystkie. Oto pod Centrum M1 skręca nowy wóz linii 190. Czyściutki, dłuższy niż inne autobusy warszawskiej komunikacji i na dodatek w nietypowym, stalowym kolorze. Przez chwilę powiało wielkim światem. Na karoserii pojazdu pojawia się napis Metrobus. O co chodzi?

Chwila szperania w internecie i już wszystko wiadomo. Oto linia 190, którą łączy nasze ukochane miasto z osiedlem Górczewska na warszawskiej Woli, stała się eksperymentalnym projektem Zarządu Transportu Miejskiego. Pasażerowie, którzy korzystają z tej linii, nie tylko będą mieć więcej miejsca w autobusie (ponad 190 pasażerów), ale również na większą częstotliwość odjazdów (tak jak w metrze – stąd nazwa Metrobus), szybszy przejazd (z uwagi na możliwość korzystania przez autobusy z bus-pasów) i większą punktualność. Tych dwóch ostatnich kwestii nie jestem w stanie zweryfikować. Zerknąłem jednak na poranny rozkład odjazdów spod M1. I rzeczywiście, częstotliwość jest imponująca. O czwartej rano odjeżdżają trzy wozy, o piątej – już sześć, o szóstej – trzynaście, o siódmej – czternaście! Potem częstotliwość odrobinę spada, by po południu znów wzrosnąć. Dość powiedzieć, że między 15 a 18 odjeżdża po 12 autobusów. Ciekawe tylko jak jest z frekwencją. Ktoś z Was już jechał? Napiszcie jak było!

Tadeusz_1972

Ps. Napisał m.in. Przemo: Jeżdżę od początku września. Przy M1 są nawet miejsca siedzące, ale już przy Młodzieńczej nawet wiszących nie ma… Mogły by jeździć jeszcze częściej. Ale ogólnie oceniam ten pomysł bardzo dobrze. Brawo dla ZTMu!  A ja dodam – brawa dla Przema „za miejsca wiszące„. Bardzo mi się to określenie spodobało…