W sobotę Szczepan nakręcił film, jak się jedzie Trasą Toruńską już po dokonaniu zwężeń. Noga za nogą, ale jakoś jego samochód się turlał. Dziś po południu (jest niedziela) napisał krótkiego SMS: „korek na Trasie Toruńskiej zaczynał się przy zielonej kładce (dla pieszych) przed Łabiszyńską”. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo jutro.

Gorącą zachęcam do obejrzenia zdjęć i filmu Szczepana zamieszczonego na stronie www.obwodnicamarek.pl Dla tych, którzy zdecydują się na podróż samochodem, ta relacja ma charakter czysto informacyjny. Zobaczą, że nagle – zamiast trzech pasów przed Mostem Grota – robią się dwa, a potem tylko jeden. Jeśli w tym miejscu w niedzielę są korki, to już wiadomo, co się będzie dziać jutro rano. Teoretycznie nie muszę się tym zamartwiać. Zwykle nie korzystam z Trasy Toruńskiej. Jednak już podskórnie czuję, że część kierowców zmieni trasę i zdecyduje się na jazdę ul. Radzymińską, część pojedzie z Marek przez Ząbki, ogródki działkowe, Targówek Przemysłowy i tak trafi na warszawską Pragę. Na tych dwóch ostatnich trasach ostatnio regularnie natrafiałem na korki. Jutro spróbuję się (mimo wszystko) przebić autem. Jeśli jednak będzie to droga przez mękę, zacznę się zastanawiać nad wariantem kolejowym.

Mieszkańcy Marek, którzy jeżdżą do Warszawy, mają do wyboru dwie opcje. Pierwsza to skorzystanie ze stacji Zielonka. Stąd można dojechać i na Dworzec Wileński, i do centrum Warszawy. Sprawdziłem w rozkładzie. Jazda na „Wileniaka” zajmuje około 15 minut, jazda do stacji Warszawa Śródmieście – około 30 minut. Druga opcja to stacja Ząbki. Stali Czytelnicy mojego bloga pamiętają, że miałem przyjemność przetrenować ją latem. Ten wariant ma jedną wadę. Z Ząbek można dojechać tylko do Warszawy Wileńskiej. Zaleta – czas przejazdu. Zaledwie 7 minut.

Pozostaje tylko problem dojazdu „z” i „do” stacji Zielonka i Ząbki. Ale może pomogą Wam sąsiedzi?

Tadeusz_1972

Advertisements