Leży przede mną na stole projekt budżetu Marek na 2010 r. Hmmmm, takie rzeczy bloggerzy (jak tygrysy w „Kubusiu Puchatku”:)) lubią najbardziej. Ten dokument, sygnowany przez burmistrza, jest kopalnią informacji. Tak wielką, że przez kilka dni zastanawiałem się, jak „ugryźć” temat. Doszedłem do prostego wniosku – za jednym zamachem wszystkiego nie da się opisać. Dlatego zaczynam od mareckich inwestycji Anno Domini 2010 r. Od tego też rozpocząłem wertowanie projektu, chcąc wiedzieć, co się będzie działo w przyszłym roku w Markach. Czy dużo, czy mało – to już Wy, drodzy Czytelnicy, ocenicie.

Na początek podstawowe parametry budżetu. Burmistrz zakłada, że przychody miasta wyniosą 68,63 mln zł, a wydatki 70,63 mln zł. Deficyt (a raczej deficycik) wyniesie 2 (słownie dwa) miliony złotych. Na inwestycje trafi 17,28 mln zł. To niemal 25 proc. wydatków. Wygląda nieźle, ale dalej przeczytacie, że część wydatków przeszła z tego roku.

Inwestycje zostały podzielone na pięć kategorii. Na początku drogi. To pewnie przykuje uwagę kierowców. Na ten cel przeznaczono 3,6 mln zł. Ale uwaga! Gros z tych środków pójdzie na wykup gruntów potrzebnych do budowy kanalizacji.
Na ten cel proponuję przeznaczenie kwoty 3 mln zł. Precyzyjne ustalenie potrzeb związanych z regulacja stanu prawnego gruntu nie jest możliwe i jest wysoce prawdopodobne, że kwota ta może się okazać zbyt mała dla uregulowania wszystkich własnościowych problemów” – czytamy w projekcie.
Zostaje więc jeszcze 600 tys. zł. Jedna szósta tej kwoty trafi na opracowanie projektów drogowych. Pół miliona zostanie natomiast przeznaczone na ułożenie nawierzchni (wraz z oświetleniem, odwodnieniem i parkingami) od ul. Sportowej do komisariatu policji. Tyle o drogach w dziale inwestycje.

Sporo na ten temat znajdziemy także w części poświęconej wydatkom bieżącym. Nie chcę wszystkiego opisywać, zaprezentuję jednak tok myślenia urzędników.
W ciągu ostatnich dwóch lat wydatki na utrzymanie, remonty i inwestycje drogowe były znacznie wyższe niż w latach poprzednich, natomiast w roku przyszłym planujemy znaczne ich ograniczenie. Głównym powodem jest planowania wkrótce budowa kanalizacji. Racjonalnym się wydaje zwiększenie powyższych nakładów w momencie zakończenia poszczególnych etapów budowy sieci kanalizacyjnej” – głosi dokument.
A teraz konkrety…
Na remonty dróg wpłynęło zapotrzebowanie w łącznej kwocie 2,06 mln zł. Po wnikliwej analizie możliwości finansowych gminy oraz pilności realizacji poszczególnych zadań w roku 2010 postanowiliśmy przeznaczyć na ten cel kwotę 600 tys. zł. W stosunku do 2009 r. wydatki ulegną ograniczeniu o 10,2 proc., natomiast w stosunku do 2008 r. o 47 proc. Proponowany do realizacji zakres powinien jednak w sposób wystarczający zabezpieczyć najbardziej pilne potrzeby” – tłumaczą autorzy projektu. Pożyjemy, zobaczymy.

Kolejnym punktem w dziale inwestycje, który się wiąże z drogami, jest kwestia budowy ich oświetlenia. Na ten cel miasto przeznaczy 625 tys. zł. Większość tej kwoty (375 tys. zł) pochłonie postawienie latarni na Wroniej, Stawowej, Karłowicza i Granicznej. Resztę pieniędzy miasto zamierza przeznaczyć na projekty iluminacji kolejnych ulic. Pieniądze podatników pójdą także cele gospodarki mieszkaniowej (brr, ale okropnego użyłem urzędniczego zwrotu). Chodzi po prostu o budowę nowego budynku komunalnego (wróbelki ćwierkają, że przy Lisa Kuli). 70 tys. zł będzie kosztować dokumentacja budowlano-wykonawcza, 500 tys. zł – pierwsze prace.

Stosunkowo duże pieniądze pójdą na inwestycje w mareckie szkoły. Będzie to niemal 6 mln zł. Ale uwaga – większość tej kwoty (3,7 mln zł) to przesunięta na ten rok cząstka zapłaty za zakup terenu pod nowe gimnazjum (południowe Marki). Dlatego tak naprawdę głównym punktem programu inwestycyjnego będzie budowa boisk przy szkole podstawowej nr 2. Powstaną: boiska do piłki ręcznej i koszykówki (nawierzchnia poliuretanowa), boisko do piłki nożnej (trawa syntetyczna), bieżnia poliuretanowa, skocznia w dal, integracyjny plac zabaw. Wreszcie ostatnim elementem inwestycji w szkołach jest wybudowanie (to zalecenie Sanepidu) kuchni w szkole podstawowej nr 3.

Została na koniec kategoria „pozostała działalność”. To rzeczywiście taki dziwny worek, do którego powrzucano różne rzeczy, których nie udało się jednoznacznie sklasyfikować. Kluczową sprawą jest dokapitalizowanie Wodociągu Mareckiego. Do spółki, która będzie realizować program budowy kanalizacji, trafi 6 mln zł. Innym ważnym projektem jest dokończenie (o ile już rozpoczęto prace) sieci monitoringu. Na ten cel trafi 360 tys. zł (to też podobno miało być zapłacone w tym roku, ale wykonawca zgodził się na przełożenie płatności). Na koniec najbardziej kontrowersyjna sprawa. Otóż w kategorii „pozostała działalność” pojawia się pozycja – pozwolę sobie zacytować – „projekt i wykonanie pomnika przy ul. Paderewskiego”. Uwaga – chodzi o niebagatelną kwotę 160 tys. zł. I od razu przychodzi taka refleksja, że skoro ostro tniemy budżet na drogi, to czy warto wydawać pieniądze na takie rzeczy? Ale może tylko ja tak uważam…

Tadeusz_1972

Ps. Pamiętajcie, że za budowę kanalizacji odpowiada Wodociąg Marecki. Dlatego w budżecie miasta nie znajdziecie wielomilionowych wydatków na ten projekt.

Reklamy