Ten wpis dedykuje tym wszystkim, którzy nie mają (jeszcze) miejskiej kanalizacji. O ile wszyscy wiedzą, że w święta przynajmniej przez trzy dni wozy asenizacyjne nie będą jeździć (i dobrze, ludziom należy się odpoczynek), to za półtora tygodnia będzie jeszcze gorzej.

Spójrzcie na kalendarz. Sylwester wypada w czwartek, w piątek jest Nowy Rok, potem jest (teoretycznie) pracująca sobota 2 stycznia, wreszcie niedziela (i znów odpoczynek). Tak się składa, że w tym czasie powinienem przywołać wóz asenizacyjny. Ponieważ w owych dniach zwykle bywa spiętrzenie zamówień, zadzwoniłem zawczasu, próbując zamówić usługę na 31 grudnia. I uwaga! Wcale nie jest pewne, czy tego dnia szambiarki będą pracować. Nie dlatego, że kierowcy robią sobie wolne. Nie wiadomo, czy zlewnia tego dnia będzie działać. Dlatego sympatyczny pan po drugiej stronie telefonu powiedział, że przyjedzie w razie czego 30 grudnia. No i oczywście wyjaśnił, że 2 stycznia nie ma co liczyć, że ktoś będzie jeździć. Tym, którzy u siebie szykują sylwestrową imprezkę, radzę nie ryzykować i zamowić wóz wcześniej. Lepiej dmuchać na zimne! Nawet, gdy za oknem jest minus dziesięć!

 Tadeusz_1972

Reklamy