Przed wigilią Bożego Narodzenia za pośrednictwem formularza marki.pl wysłałem proste pytanie https://jestemzmarek.wordpress.com/2009/12/30/pytam-o-konserwatora-oswietlenia/ (na wszelki wypadek zrobiłem sobie zrzut ekranowy, żeby nikt mi później nie udowadniał, że takiego materiału nie otrzymał). Chodziło o podanie do publicznej wiadomości przez miejskich urzędników numeru telefonu do firmy Elzar, która od początku tego roku zajmuje się konserwacją miejskiego oświetlenia. Taki obowiązek – w myśl dokumentacji przetargowej – spoczywał właśnie na zwycięzcy tego przetargu. Elzar pracy będzie mieć wiele, bo dość często zdarza się, że lampy na mareckich ulicach nie świecą (np. od niedzieli na Ząbkowskiej), a mieszkańcy muszą poruszać się w egipskich ciemnościach. Dajmy im więc obiecaną w zapisach przetargu szansę, by mogli skutecznie interweniować w Elzarze.

W swojej naiwności liczyłem, że odpowiedź zajmie urzędnikom dwa, trzy, no może kilkanaście dni. Wszak firma Elzar nie jest nowicjuszem w Markach.

Po wpisaniu jej nazwy w wyszukiwarce pojawiała się przy okazji uzyskiwania różnych zleceń, publikowanych następnie w biuletynie informacji publicznej naszego miasta. Byłem cierpliwy. Minął pierwszy tydzień, potem drugi, trzeci… Minął miesiąc. Miejski portal w tym czasie kipiał od różnego rodzaju wiadomości. Odpowiedzi jednak na to proste pytanie jak nie ma, tak nie ma. Po raz ostatni sprawdziłem pięć minut przed opublikowaniem tego wpisu. A przecież to tylko kilka cyfr… Cóż takiego poufnego jest w tych danych?

Tadeusz_1972

Advertisements