Pamiętacie taką scenę z „Bruneta wieczorową porą”? Jan Kobuszewski, występujący w epizodycznej roli kierowcy ciężarówki, tłumaczy Jasiowi, młodemu adeptowi sztuki odśnieżania, dlaczego nie warto się wysilać i odwozić śniegu spod Dworca Centralnego. (dla przypomnienia – http://www.youtube.com/watch?v=Uoc7Pr44huA&feature=related ) Z ust znanego aktora pada kultowe zdanie „Służby przyrody w służbie człowieka”, sugerujące, że najlepiej z białym puchem poradzi się dodatnia temperatura. I to nie żart – ja też na to liczę.

Kilka dni temu synoptycy przewidywali kolejne opady puchu. Tymczasem przed naszym lokum porobiły się całkiem niezłe zwały śniegu. Zmartwiliśmy się. Moja Lepsza Połowa wróżyła, że już niedługo nie będzie gdzie go odwalać. Zaczęliśmy (jak Jan Kobuszewski :)) kombinować. A gdyby tak znaleźć dostawczaka i ekipę dwóch krzepkich chłopów, którzy wywieźliby część śniegu? Dostaliśmy od sąsiada telefon do firmy, która dysponowała odpowiednim sprzętem. I wszystko szło po naszej myśli, gdyby nie ostatnie pytanie od jej szefa. „A gdzie mam wywieźć ten śnieg? Macie Państwo jakieś miejsce?”. Nie mieliśmy…

Jak zwykle nieoceniony pozostaje internet. Okazuje się, że sąsiedzi-samorządowcy z powiatu wpadli na taki pomysł. Zielonka przygotowała dwa miejsca, gdzie mieszkańcy mogą odwieźć zalegający śnieg. To teren po wyburzonym tzw. Koszarowcu oraz parking przy cmentarzu. Może i w Markach takie miejsca wyznaczyć? W innym wypadku całą nadzieję trzeba pokładać w siłach przyrody:) Bareja jest jednak nieśmiertelny…

Tadeusz_1972

Reklamy