Śnieg topnieje, słońce coraz częściej przygrzewa, w ludziach zaczyna się budzić potrzeba coraz większej aktywności. Już niedługo nasze Panie wezwą nas (niczym Wojskowa Komenda Uzupełnień) do wsparcia przy wiosennych porządkach. Okaże się, że szafka już jest za stara, że trzeba kupić nową i oczywiście ją poskręcać. Z tym średnio uzdolniony facet nie będzie mieć problemów. Ale potem padnie prośba: wynieś proszę, kochany mężu, starą szafkę. No właśnie – wynieść. Czyli gdzie?

Odkąd mieszkam w Markach na wiosnę jest organizowana akcja wywozu przedmiotów wielkogabarytowych. Do tej pory wyglądało to tak, że w wyznaczonych miejscach miasto pozostawiało kontener, gdzie można było ”zdeponować” np. właśnie starą szafkę. To oczywiście idealna sytuacja. Mieszkańcy naszego miasta wykombinowali, że skoro stoi kontener, to można do niego wrzucać wszystko np. zwykłe śmieci. Ba, wieść o gminnej akcji w Markach musiała rozlać się po całym powiecie. No bo jak inaczej zinterpretować, że w kontenerach znajdowały się worki z odpadami, sygnowane przez miasto… Ząbki. Efekt końcowy? Wywieziono więcej kontenerów niż pierwotnie zakładano. A idea? No cóż, zderzyła się z rzeczywistością.

 W tej sytuacji system na pewno wymaga zmian. Nasi urzędnicy nad tym debatują. Jak mówi radny Jacek Orych, są rozpatrywane trzy scenariusze:

1. W wyznaczonym dniu mieszkańcy wystawiają gabaryty na ulicę i zbiera je specjalnie wyznaczona ekipa

2. Posiadacz wielkiego gabarytu dzwoni do urzędu miasta, a następnie pod wskazany adres przyjeżdża ww. ekipa, żeby go zabrać

3. Powstaje jedno stałe miejsce, gdzie można przywozić gabaryty – zapewne pod czyjąś kontrolą

Która opcja wygra? Pewnie niedługo się dowiemy. Wszak nasze Lepsze Połowy już myślą o wiosennych porządkach.

Tadeusz_1972

Advertisements