Miałem wczoraj dzień wolnego, pozałatwiałem rożne sprawy i pofatygowałem się na sesję Rady Miasta. Takie posiedzenie to kopalnia tematów dla bloggera i nie pomyliłem się w moich rachubach. W zasadzie mógłbym podzielić ten wpis je na kilka odcinków, ale postaram się zrelacjonować dość interesujące obrady w telegraficznym skrócie… i oczywiście subiektywnie, na co pozwala mi formuła blogu.

Kiedyś miałem wrażenie, że nasze miasto stara się być transparentne, czyli przejrzyste. Ale im bardziej w las, tym więcej drzew. Tym razem zimny prysznic zafundowali mi radni. Otóż podczas sesji w glosowaniu przepadł ciekawy wniosek. Radni klubu „O przyszłość Marek” wnieśli, by w Biuletynie Informacji Publicznej (bip.marki.pl) w zakładce Rada Miasta publikować wszystkie interpelacje do burmistrza oraz jego odpowiedzi. Mnie się ten pomysł spodobał. Burmistrz też specjalnie nie oponował, choć wyrażał prawne wątpliwości, czy można coś takiego w BIP-ie publikować. Dla chcącego nic trudnego. Myślę, że byłoby to łatwiejsze do przeprowadzenia niż zbudowanie grobli na terenach objętych Naturą 2000 🙂 Ale niestety. Większość radnych głosowała przeciw temu wnioskowi. Dodajmy, że gros z nich stanowiły osoby wybrane z listy  Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.

A skoro przed chwila byłem przy grobli – pierwszą część rady zdominowała informacja burmistrza o sytuacji post-powodziowej. Podziękował wszystkim osobom oraz firmom, które pomagały opanowywać sytuację po tym, jak rzeka Czarna wylała z koryta. Jak powiedział Janusz Werczyński, na szacowanie strat jest za wcześnie. Radni pytali, co można zrobić, żeby w przyszłości nie doszło do powtórki. Otóż niewiele. Rzeka leży w granicach terenów Natura 2000, a to oznacza, że nie można ingerować w jej naturalny przebieg. Jednak burmistrz jest gotów zaryzykować i wybudować groblę. Jak przyznaje, niewiele pomoże przy tak dużym wylewie jak w tym roku, ale dzięki niej przynajmniej będzie można uniknąć corocznych podtopień.

Moje zaciekawienie wzbudziła informacja dotycząca wydawania „Informacji z ratusza”. Mniejsza o koszty (druk + przygotowanie do druku + pisanie tekstów = ponad 7000 zł z kieszeni podatnika). Zaszokował mnie nakład miejskiego pisma, którego redaktorem naczelnym jest burmistrz i na którego łamy jeszcze nigdy nie trafiły informacje prasowe, przygotowane i przesyłane z Grupy Marki 2020 (starostwo powiatowe i część lokalnej prasy nie mają  takich „oporów”). Jeśli dobrze usłyszałem, drukowanych jest aż 11 tys. egzemplarzy! Mega-nakład jak na miasto, które liczy około 30 tys. mieszkańców. Oczywiście burmistrz tłumaczy, że jest to pismo informacyjne, które nie zawiera komentarzy. Fakt – w „Informacjach z ratusza” jest sporo informacji, także tych użytecznych w codziennym życiu – takich jak np. numery telefonów do przychodni lekarskiej. A co do komentarzy…. Hmmm… Tylko niewprawne oko może wziąć tę wypowiedź za dobrą monetę. Wystarczy wziąć ostatni numer i przeczytać koniec tekstu o remoncie miejskiego pomnika.

Podobało mi się zaproszenie przez burmistrza ekspertów z Investment Support. To firma doradcza, która pomogą przy realizacji projektów inwestycyjnych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. W przypadku Marek chodzi o budowę gimnazjum w tej nowatorskiej formule. Miałem przyjemność zaprezentować ten pomysł na blogu w ubiegłym roku ( https://jestemzmarek.wordpress.com/2009/10/12/eksperyment-na-trzy-litery-p/ ). (Nie)słusznie poczuwam się do częściowego ojcostwa implementacji tego pomysłu w Markach, dlatego teraz trzymam kciuki, żeby wypalił. Było widać, że eksperci z Investment Support są dobrze przygotowani do przekonywania radnych. Czy przekonali? Nie mnie to oceniać. Na moją wyobraźnię podziałało tempo tego procesu. Jeśli miasto wystartuje z procedurami w tym półroczu, jest szansa, że rok szkolny 2012-2013 gimnazjaliści zaczną w nowych murach. Obiecuję poświęcić temu oddzielny wpis – zrobiłem sporo notatek 🙂

Tadeusz_1972

Reklamy