Dziś mam coś w menu dla tych, co z wypiekami na twarzy śledzą ruchy cen nieruchomości w Markach. Swoistym barometrem mogą być przetargi, które ogłasza urząd miasta.

 Pod tym względem ubiegły rok nie był łaskawy dla naszego ratusza. Hasło „kryzys” i zaostrzona polityka kredytowa banków spowodowały, że bodaj tylko jedna z kilkunastu parceli wystawionych pod młotek znalazła kupca. Sytuacja gospodarcza kraju wygląda dziś o niebo lepiej, a banki powoli odkręcają kurek z pieniędzmi. Czy może zyskać na tym budżet Marek? To się okaże. Burmistrz szuka chętnych na siedem gruntów, położonych przy Lisa Kuli, Kołłątaja, Projektowanej i Sowińskiego. Zajrzałem z ciekawością do ogłoszeń. Moją uwagę przykuły parcele przy Projektowanej. Niespodzianką są ceny wywoławcze dwóch z trzech gruntów przeznaczonych do sprzedaży. Za 622 mkw ziemi przy Projektowanej miasto winszuje sobie co najmniej 160 tys. zł brutto. Wychodzi więc grubo poniżej 300 zł za mkw (dokładnie 257 zł). Podobnie jest z działką, liczącą 561 mkw. Tu cena wywoławcza wynosi 150 tys. zł brutto, czyli 267 zł za mkw. Najdroższa jest trzecia działka, która ma równo 600 mkw. Proponowana cena wywoławcza to 200 tys. zł (czyli 333 zł za mkw.).

Dlaczego o tym wspominam? Przed rokiem apetyty miasta były dużo większe. Za działki przy Projektowanej winszowało sobie 370-380 zł za mkw (ceny wywoławcze zamykały się w przedziale 220-230 tys. zł). Jestem ciekaw, czy tak znacząca, tegoroczna promocja przyciągnie kupujących? Żeby tak się stało, trzeba te przetargi zareklamować, ogłosić urbi et orbi. Z niekłamaną przyjemnością zrobię to bezpłatnie. Przetargi odbędą się odpowiednio 15 i 20 kwietnia oraz 18 maja. Więcej informacji chętni znajdą na stronie bip.marki.pl

 Tadeusz_1972

Reklamy