Miesiąc temu, jadąc po chleb do „Szwajcara”, zauważyłem, że na płocie smutnego placu przed hotelem Mistral, pojawił się napis „wynajmę”. Miejsce świetne – przy ruchliwej alei Piłsudskiego, w sercu miasta… Nic dziwnego, że niedawno napis zniknął, a na parceli pojawili się pierwsi robotnicy, którzy zaczęli zagospodarowywać teren.

Dziś znów skręcałem z Piłsudskiego w Słoneczną. Gołym okiem widać, że martwy dotąd plac odżyje. Pytanie – co w tym miejscu powstanie. Stawiam na sklep ogrodniczy na świeżym powietrzu. To ostatnio bardzo i prężny modny biznes. Mogę się jednak mylić, stąd powyższy tytuł wpisu na blogu. Czy ktoś mi pomoże rozwiać wątpliwości?

Tadeusz_1972

Advertisements