Dawno pana u nas nie było – takie zdanie usłyszałem niedawno od sprzedawczyni w „szwajcarze”. Strasznie miłe, że ktoś pamięta o stałym kliencie. Ale chyba trochę kokieterii było w tym sformułowaniu. Raptem dwa tygodnie urlopu i wróciłem na Mazowsze. Ale w tym czasie w Markach znów coś się zaczęło dziać i dane było mi to zauważyć…

 Jadąc po chleb spojrzałem tęsknym wzrokiem w stronę komisariatu, budowanego bodaj od 2006 r. i położonego między Piłsudskiego i Sportową.  Spodziewałem się, że znów zobaczę bezruch, symbolizowany przez zabite dyktą otwory okienne. A tu niespodzianka. Przecierałem oczy ze zdumienia. Przy komisariacie stoją rusztowania, a część okien jest już instalowana. Z wrażenia zawróciłem i zaparkowałem przy Sportowej. Sprawy się chyba wreszcie mają poważnie – na placu pojawili się ludzie, zgromadzono także część materiałów budowlanych, m.in. styropian do ocieplania.

Czyli dotacja dla policji z miasta czyni cuda. Radni przegłosowali przecież wniosek, by przekazać 700 tys. zł. Bałem się tylko takiego scenariusza, że policja wyda samorządowe pieniądze i… znów nie skończy inwestycji. Jak zapewnił mnie jednak radny Jacek Orych, pieniądze dla sił porządku są przekazywane w transzach, czyli po wykonaniu kolejnych etapów prac. Jak dobrze pójdzie, po wakacjach wykonawcy będą mogli rozpocząć prace w środku budynku, a miasto zacznie budować drogę dojazdową (choć tu jeszcze nie ogłoszono przetargu). Trzymam kciuki.

Tadeusz_1972

Reklamy