Moi młodzi mareccy sąsiedzi są lepszymi typerami (okropny rzeczownik od słowa typujący) niż niejeden ekspert piłkarski. W piątek, gdy wróciłem z pracy, przerwali kopanie futbolówki, otoczyli mnie i zadali pytanie: proszę pana, proszę pana, będzie Pan dziś oglądać mecz? Udałem Greka i zapytałem kto gra, chcąc sprawdzić ich wiedzę. Wiadomo – o 20.00 na Konwiktorskiej zaczynały się derby stolicy: Polonia-Legia. Zostałem przez młodych piłkarzy uświadomiony i zastrzelony kolejnym trudnym pytaniem. Proszę pana, a kto wygra? Ooouppps – tego się nie spodziewałem. Przypomniałem sobie, co napisał w jednej z gazet Maciej Szczęsny, były bramkarz Legii, a dziś ceniony komentator, który twierdził, że o ile ktoś w ogóle wygra, to tylko jedną bramką. Będzie remis – zawyrokowałem zadowolony z siebie. Młodzi popatrzyli się na mnie ze zdziwieniem…. i zaskoczyli mnie. Dałbym sobie rękę uciąć, że byli (są) fanami Legii, a z ich ust padło jednoznaczne stwierdzenie: wygra Polonia!

Mieli nosa. Gdy w piątek wszedłem na jeden z portali, aż się zdziwiłem, czytając wynik. 3:0 dla Polonii. Rzadko się zdarza, by jedenastka z Łazienkowskiej traciła w jednym meczu aż tyle bramek. Józef Wojciechowski, właściciel Polonii, triumfował. Niech ten entuzjazm przenosi się na budowę boiska w Markach, przy Wspólnej. Gdy w sobotę tamtędy przejeżdżałem, widać było, że prace przy budowie ośrodka treningowego dla Polonii nabierają tempa. A oto dowód rzeczowy…

A fani Legii niech się nie martwią. Pierwsze koty z płoty 🙂

Tadeusz_1972

Reklamy