Wracasz z urlopu i waga nie kłamie. Wychodzą lodziki, goferki, piweczka, mało dietetyczna kuchnia i błogi bezruch na plaży. Słodkie życie się kończy z przekroczeniem rogatek, a zderzenie z rzeczywistością jest brutalne: zamiast pączusia – biały serek, zamiast serniczka – pomidorek, zamiast…. I tak można wymieniać w nieskończoność. A co zrobić, gdy wola odparcia słodkiej pokusy nie jest wystarczająco silna (określenie eufemistyczne)? Dlatego, gdy MLP* zaczęła po obiedzie szykować smakowity deser, postanowiłem zdezerterować. I to szybko! Zasady dezercji są proste. Zanim ciastko trafi na niedzielny stół, należy wsiąść na rower i czym prędzej wyjechać na objazd okolicy. Jaka trasa? Najlepiej śladem ostatnich tematów, które opisywałem na blogu.

Tęskniąc na urlopie za delikatesami Biedronka (słowo delikatesy dodają z przekorą koledzy z mojej firmy) wyruszyłem na Fabryczną. A nuż znajdzie się tam informacja o terminie otwarcia sklepu? Taka wiadomość dla prowadzącego lokalny blog to prawie jak gorący, polityczny news dla poczytnego, ogólnopolskiego dziennika :). Niestety, newsa jeszcze nie ma. Panowie z ochrony wyjaśnili, że terminów otwarcia już kilka było. Ten ostatni minął 12 sierpnia. Teraz oceniają, że pewnie przyjdzie jeszcze miesiąc poczekać. Fakt. Wnętrze sklepu jest golutkie niczym święty turecki. Jedynym elementem wyposażenia są zafoliowane, czerwone koszyki z charakterystycznym logo popularnej „Biedry”.

Rozczarowany brakiem konkretów popedałowałem dalej. Następny cel – Marcovia. Wszak regularnie opisuję, co nowego słychać „przy Wspólnej”, choć w tym wypadku celniejszym określeniem byłoby sformułowanie „przy Stawowej”. Przez tydzień mojej nieobecności zmieniło się dużo. Józef Wojciechowski, właściciel Polonii, która na terenie Marcovii buduje ośrodek treningowym, realizuje prace w szybkim tempie. Na boisku przy Stawowej już została wyłożona trawa. Murawa – palce lizać. Aż nogi same podskakują, by zakosztować gry na tym zielonym dywanie. Cierpliwości. Wszak musi się zakorzenić. Brakuje jeszcze oświetlenia (choć słupy już zostały zainstalowane) i nowych bramek.

W tej sytuacji pozostaje delektować się pierwszym zwycięstwem Marcovii w czwartej lidze. W sobotę pokonała ekipę z Sulejówka 2:1. A Polonia „tylko” zremisowała z Widzewem :).

Tadeusz_1972

*Moja Lepsza Połowa

Reklamy