Z wyborami samorządowymi w Markach jest jak z garnkiem, przykrytym pokrywką, który gotuje się na wolnym ogniu. Na zewnątrz niewiele widać, od czasu do czasu coś „zapyrgoli”, ale w środku nieźle się kotłuje. Gdy kucharz podniesie pokrywkę, to w pierwszym momencie niewiele zobaczy, bo buchająca para przysłania zawartość potrawy. Kiedy jednak rozejdzie się na boki, można to i owo zobaczyć.

A tak poważnie. Docierają do mnie od znajomych różne sygnały. Marecka Platforma w zasadzie może ustawiać się w blokach startowych. Listy kandydatów we wszystkich trzech okręgach są ustalone, kandydat na burmistrza – Paweł Porębski – już dawno ogłoszony. W Mareckim Stowarzyszeniu Gospodarczym listy kandydatów są już na ukończeniu. Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, będzie sporo zaskoczeń – pojawia się na nich zarówno dobrze znane nazwiska, jak i nowe osoby, które wniosą sporo świeżej krwi i udowodnią, że MSG nie jest listą li tylko mareckich przedsiębiorców. W przeciwieństwie do wyborów 2006 stowarzyszenie ma też kandydata na burmistrza.

W przypadku PiS ponoć pozostaje pytanie, kto będzie kandydatem tej partii na burmistrza. Na giełdzie pojawiają się różne nazwiska, jedna z uwagi na ochronę danych osobowych 🙂 nie zamierzam ich publikować – tym bardziej, że mogą to być fałszywe tropy. I pewnie nie będzie to starosta Węsierski, bo w mareckim PiS doszło – dyplomatycznie mówiąc – do zmiany pokoleniowej.

Rodzą się też nowe inicjatywy. Paweł próbuje zbudować komitet LepszeMarki.pl Karkołomne zadanie – biorąc pod uwagę niewielką ilość czasu (wybory w listopadzie) – ale wzbogacające lokalną scenę polityczną. Pod koniec października wszystko będzie jasne. Oj, będzie się działo…

Reklamy