To nie ja puszczam do Was oko, to burmistrz…

…Robert Perkowski, nasz sąsiad z Ząbek. Niedawno ostrzegałem Was przed utrudnieniami drogowymi za miedzą – po tym, jak zespół młodego samorządowca zdobył unijne pieniądze na inwestycje infrastrukturalne. Ząbki znów dostały pieniądze: tym razem z budżetu krajowego, a konkretnie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, czyli popularnych „schetynówek”. Układ (brrrrrr – okropne słowo) jest taki: samorząd daje na drogową inwestycję 50 proc. pieniędzy, wojewoda – drugie tyle. Sprawa wcale nie jest jednak prosta, bo kolejka chętnych samorządów jest (za) długa i do dofinansowania przechodzą tylko najlepiej przygotowane i lobbowane projekty. Dość powiedzieć, że ze 148 mazowieckich wniosków kasę dostało tylko 35. No i Perkowski ma powód do dumy, bo otrzymał pieniądze (786 tys. zł piechotą nie chodzi) na trasę łączącą praską giełdę spożywczą z drogą wojewódzką 631.

Od trzech lat (…) w powiecie wołomińskim żadna gmina, ani powiat nie uzyskały dofinansowania w ramach tego programu. W tym roku to się zmieniło – dzięki ząbkowskiemu projektowi. Ulica Powstańców (etap II) została formalnie dobrze przygotowana, co zaowocowało uzyskaniem dofinansowania”- pisze Perkowski.

Zadanie było tym trudniejsze, że preferowane były tereny popowodziowe. Panie burmistrzu – jak mawia mój przyjaciel – „rispekt i szac”, ale dobrze wiemy, że to nie cud 🙂

Advertisements