Macie takie dni, że macie wszystkiego dosyć? Dni to może za dużo powiedziane. Raczej wieczory. Człek przychodzi wieczorową porą z pracy, zjada późny obiad, zajmie się chwilę dziećmi, a potem pada nieżywy. Tak dziś jest (prawie) ze mną. Nie pomaga świadomość, że w te dni poświąteczne, kiedy w pocie czoła wykuwam PKB, mnóstwo osób oddaje się błogiemu lenistwu. Na pocieszenie zostają pustosze niż zwykle drogi do stolicy i… blog, do którego mimo z męczenia z przyjemnością wracam. Przyznaję – mam w głowie kilka dużych tematów, ale muszą poczekać, aż człek w zimowej zadyszce złapie choć odrobinę oddechu, by spokojnie napisać o nich słów kilka. Co nie oznacza, że dziś wieczorem nie chcę poruszyć ciekawej kwestii. I wcale nie dotyczy obwodnicy…

Mam oczywiście krótki staż marecki, ale nie pamiętam, by któryś z radnych poprzedniej kadencji zdecydował się na relacjonowanie posiedzenia rady miasta. A tu po wyborach miła niespodzianka. I to podwójna. Zarówno nowy szef rady Marcin Piotrowski jak i jej członek Paweł Pniewski wcielili się (osobno) w rolę kronikarzy. Obu można spotkać w serwisie marki.net.pl – pana Marcina na stronie głównej, pana Pawła – w zakładce PO, tudzież na jej mareckiej stronie internetowej. Z całego serca życzę, by im nie zabrakło konsekwencji w tych działaniach, choć mi pewnie ubędzie wtedy tematów :).

Czekam też z niecierpliwością na pierwszy blog lub videoblog radnego, gdzie będzie można znaleźć nie tylko czystą relację z posiedzeń rady czy komisji, ale również szczyptę subiektywnego spojrzenia na nasze sprawy mareckie. Wróble na dachu ćwierkają, że przynajmniej dwóch radnych przymierza się do takiego przedsięwzięcia. Trzymam za nich kciuki…