Zaległości w płatnościach są nadal ogromne, a skala zjawiska lekceważenia podstawowego obowiązku lokatora, jakim jest uiszczanie czynszu, nie zmniejsza się. Niewiele w tym zakresie zmieniają starania polegające na restrukturyzowaniu zadłużenia, systematycznym wysyłaniu upomnień i wezwań do zapłaty oraz kierowaniu do sądu pozwów o zapłatę”. Zgadnijcie, skąd ten cytat? Ano z projektu budżetu Marek. Przypomniałem sobie o nim, gdy przeczytałem wiadomość z Sopotu. Tam też mają kłopoty z najemcami lokali komunalnych. Na prawie 2500 lokali jedna trzecia jest zadłużona. Ale miasto zdecydowało się im pomóc. Tamtejsi najemcy, którzy zalegają z opłacaniem czynszu, mogą odpracować część zadłużenia. Jak? Odśnieżając miasto. Stawka – 10 zł za godzinę. Może to rozwiązanie przeszczepić także do Marek? Wszak śniegu u nas dostatek. Oczywiście mam świadomość, że z zadłużonych na taki krok zdecydowałby się pewnie co dziesiąty, piętnasty czy nawet dwudziesty. Ale dla nich warto to zrobić. To lepsze niż proste umarzanie długów. Panie przewodniczący, co Pan na to?