Dokładnie za tydzień na mareckich ulicach pojawią się wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP). Rok temu – gdy temperatury były naprawdę niskie – udało im się zebrać przeszło 64 tys. zł. To był lokalny rekord. Wolontariusze pewnie postawią sobie za punkt honoru pobicie tego wyniku. Spotykamy ich w strategicznych miejscach: pod centrum handlowym M1, pod mareckimi kościołami i oczywiście w szkole podstawowej nr 1, która ponownie zamieni się w centrum dowodzenia.

Ta niezwykła akcja przypomniała mi o temacie, o którym nie jest w Markach równie głośno. Tymczasem ta „akcja” przynosi równie wielkie owoce – także w wymiarze finansowym. Myślę o 1 proc. z PIT. Okazuje się, że w ubiegłym roku do lokalnych stowarzyszeń popłynęły naprawdę duże pieniądze. A skoro wypełnianie deklaracji podatkowych za 2010 r. czas zacząć, warto na ten temat kilka słów napisać…

Ciekawą lekturę przygotował resort finansów. W ubiegłym roku z 1 proc. do wszystkich krajowych organizacji pożytku publicznego (OPP) popłynęło 357 mln zł. Z tej opcji skorzystało już 8,6 mln podatników. Średnio każdy z nich przekazał na rzecz OPP 41 zł. Skorzystałem z okazji i przejrzałem też dane, dotyczące mareckich stowarzyszeń. Wprawdzie z rejestru wynika, że w naszym mieście zarejestrowano sześć organizacji, ale dwie z nich nie mają charakteru lokalnego. Stąd w mini-zestawieniu uwzględniłem cztery mareckie OPP.

Najwyższą skutecznością wykazało się Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze. W ubiegłym roku podatnicy powierzyli mu 44 213 zł. Znawcy tematu twierdzą, że to przede wszystkim zasługa prezesa Skłodowskiego, który kolęduje w tej sprawie wśród klientów kancelarii podatkowej (i nie tylko). Na drugim miejscu znalazł się Uczniowski Klub Sportowy Sanchin, promujący karate. Tej organizacji także należą się wielkie brawa. W ubiegłym roku otrzymała status OPP i już za pierwszym razem zebrała 17 672 zł. Stąd tytuł tego wpisu, aczkolwiek pewnie przy okazji podpadnę wielbicielom sztuk walki, bo bohater kultowego filmu Bruce Lee był promotorem kung fu, a nie karate… Szacunek należy się też sympatykom Marcovii (12 137 zł) oraz fundacji Pomocna Ręka (6336 zł).

W sumie z jednego, mareckiego procenta w 2010 r. było 80,3 tys. zł. Z moich informacji wynika, że spora część tych pieniędzy poszła na rzecz potrzebujących. Czy tegoroczna WOŚP przebije ten wynik? Trzymam kciuki. Niech poprzeczka wisi coraz wyżej!

Reklamy