Zamiast po bożemu jechać (?) w porannym korku przez Piłsudskiego człowiek, który jako-tako zna marecką okolicę, zaczyna kombinować. A może – mimo morza kałuż – pojechać nieco szybciej bocznymi drogami i tak zaoszczędzić nerwy (no bo na pewno już nie zawieszenie auta)? Jak tu odeprzeć taką pokusę w czasach, gdy człek wszędzie się spieszy, a niezliczona liczba zegarów (na ręku, w komórce, na desce rozdzielczej auta) tylko pogania delikwenta? W ten sposób z Piłsudskiego trafiłem wczoraj na Pomnikową, Grunwaldzką, a potem na Okólną. I tu się dzieje – i to sporo. Naprawdę…

Zaraz po prawej stronie jedna z większych obecnie inwestycji deweloperskich w Markach. Stali Czytelnicy bloga wiedzą, że staram się pilnować takich projektów i z przyjemnością o nich donoszę (brrr, okropne słowo). Lokalny deweloper – BDJ – stawia 48 mieszkań w 24 jednopiętrowych budynkach. Zastanawiam się, czy chciałbym tu zamieszkać. Bo położenie tej inwestycji jest i jej zaletą, i wadą. Z jednej strony znajduje się przy tzw. małej, zachodniej obwodnicy Marek (czyli do Trasy Toruńskiej szybciej niż Piłsudskiego), a w tle majaczy las. Z drugiej strony – i to dosłownie – przynajmniej na razie psuje krajobraz dawna górka śmieciowa. Jeśli zostanie zagospodarowana np. na mini stok narciarski, wtedy wartość okolicznych nieruchomości pójdzie w górę (ale pewnie jeszcze dużo wody w rzece Długiej upłynie :-)). Duży plus za podłączenie osiedla do sieci kanalizacyjnej (co dla kupujących nieruchomości w Markach nie powinno być taką oczywistą oczywistością), minus – odległość od mareckiego centrum. Bez minimum jednego samochodu trudno z tego miejsca o dobrą komunikację. Ale to generalnie problem prawie wszystkich mareckich inwestycji, oddalonych od Piłsudskiego.  Jeśli projekt wypali (czytaj – mieszkania znajdą chętnych), postindustrialne otoczenie tej części Okólnej zacznie się szybko zmieniać. Zapomniałbym o cenie – 340 tys. zł za ponad 80 mkw mieszkania z działką. Czy to dużo, czy w sam raz?

Nie miałem czasu się zastanawiać, bo nadjeżdżała wprost na mnie ciężarówka. Odbiłem w prawo na pobocze. Po lewej stronie wielkie wykopki. Budowa miejskiej kanalizacji? W miejskim dzienniczku na stronie http://www.marki.pl wczoraj nie ma na ten temat ani słowa. Tak czy owak to przedsmak tego, co się będzie działo, gdy firma STD Nasiłowski wkroczy w „moje” okolice. Na Okólnej przynajmniej było gdzie uciekać, na Ząbkowskiej będzie o to dużo trudniej…

Minąłem skrzyżowanie ze Słoneczną, a tu kolejna niespodzianka. Panowie w strojach jednej z mareckich firm (która zresztą ma przy Okólnej główną kwaterę) reperują ulicę, która wraz z Ząbkowską i Lisa Kuli może rywalizować o miano najbardziej podziurawionej i połatanej drogi mareckiej. To chyba musiał być jakiś czyn społeczny, bo miasto dotąd nie ogłosiło przetargu na cząstkowe naprawy ulic. No chyba, że to zamówienie poniżej ustawowych progów, ale czy nie warto łatania ulic zrobić kompleksowo?

Advertisements