Jednym z głównych zadań, jakie w tej kadencji stawiają sobie i radni, i burmistrz, jest budowa gimnazjum. Pod koniec 2009 r. napisałem o eksperymencie, który chciały zrobić Niepołomice. Chodziło o budowę szkoły w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (opis na https://jestemzmarek.wordpress.com/2009/10/12/eksperyment-na-trzy-litery-p/). Pomysł – hmmm, jakby to dobrze określić – przyjął się w Markach, a podczas debaty kandydatów na burmistrza Janusz Werczyński podkreślał determinację w sprawie realizacji tego projektu w formule PPP. Do końca grudnia ubiegłego roku partnerstwo miało jedną, niezaprzeczalną zaletę. Jego koszty nie musiały być wykazywane we wskaźnikach zadłużenia samorządu. A przecież w tym roku w przypadku Marek podstawowy indykator – zadłużenia do dochodu – wzrośnie z 36,9 do 47,3 proc. przy maksymalnym, dozwolonym pułapie 60 proc.

Zaleta wyparowała z końcem grudnia. Ministerstwo Finansów wydało rozporządzenie, z którego wynika, że koszty PPP trzeba już wykazywać na książce długu samorządu. Oczywiście na pewno znajdą się doradcy podatkowi, którzy znajdą patent na obejście obostrzeń wymyślonych przez urzędników ze Świętokrzyskiej. Tylko czy na pewno o to chodzi?

Reklamy