Ze statystyk odwiedzin na blogu wynika, że moi goście często szukają informacji o inwestycjach deweloperskich w Markach. A tych – tego jestem pewien – z każdym rokiem będzie przybywać, bo – gdy się spojrzy na zdjęcia satelitarne Marek – widać, ile gruntów jeszcze można wykorzystać. Bliskość Warszawy i wciąż stosunkowo niskie ceny gruntów w porównaniu z innymi miejscowościami podwarszawskimi – to powoduje, że przejeżdżając przez Marki co i rusz można zobaczyć rozpoczętą budowę. Tak jak tę, która powstaje na pograniczu z Zielonką.

To nie jest wcale mały projekt o operowo brzmiącej nazwie Aria II. Deweloper, który zrealizował podobne przedsięwzięcie w Regułach, buduje osiem, piętrowych budynków dla szesnastu rodzin. Nie będę opisywać jego szczegółów. Kogo interesuje projekt, niech wejdzie na stronę www.aria.waw.pl i sam oceni, czy jest interesujący. Na jedną rzecz warto jednak zwrócić uwagę. Otóż deweloper nie będzie wkopywać szamb, nie będzie czekać na miejską kanalizację, ale zainwestuje w biologiczne oczyszczalnie ścieków. Z punktu widzenia kosztów przyszłych mieszkańców – genialnie proste posunięcie.

Ostatnio przeczytałem na blogu radnego Arkadiusza Werelicha wpis, poświęcony kosztom odprowadzenia metra ścieków. Jak sięgam pamięcią (jeszcze nienajgorszą) rok-dwa lata temu mówiło się o 12 zł za m. sześc. (łącznie dostawa wody i jej odprowadzenie). Tymczasem u radnego przeczytałem informacje o 13 zł za samo odprowadzenie nieczystości płynnych. Oczywiście stawki nie zależą wyłącznie od władz Marek, bo tu karty rozdaje warszawskie MPWiK, które przyjmuje ścieki z naszego miasta. Ale fakty będą nieubłagane – im wyższy będzie koszt odprowadzenia ścieków, tym chętnych na skorzystanie z dobrodziejstwa kanalizacji będzie ubywać. Mam nadzieję, że to tylko moje czarnowidztwo…

Advertisements