…dziękuję Pani za ten ciekawy komentarz, dotyczący budowy nowego gimnazjum, który zamieszczam poniżej. Nie zamierzam niczego dementować, bo żeby to zrobić, najpierw trzeba mieć wiedzę, czyli być w środku urzędu miasta/uczestniczyć w posiedzeniach klubów radnych. Jeśli chce Pani znać moje prywatne zdanie, w Markach powinno być jedno gimnazjum. I nie muszę być odważnym – wypowiadam po prostu prywatny pogląd. Moim zdaniem dużo ważniejsze jest pytanie – nie ile szkół, ale jakie gimnazjum?

To wyobrażenie jest idealne i być może zostanie w przyszłości boleśnie zweryfikowane. Taka szkoła (o ile w ogóle powstanie – o tym dalej) powinna mieć dwa atuty – materialny i niematerialny. Oby to był nowoczesny i atrakcyjny dla młodzieży eko-budynek, w którym zostaną zastosowane takie technologie, które pozwolą np. na maksymalne ograniczenie zużycia energii (solary, rekuperacja, pompy ciepła etc.). Czemu nie moglibyśmy zbudować pierwszego (?) na Mazowszu pasywnego gimnazjum, przy okazji zgarniając dofinansowanie z funduszy ochrony środowiska? Jako mieszkańcy miasta mielibyśmy powód do dumy. A chodzenie do takiej szkoły – proszę mi wierzyć – dla młodych ludzi, często myślących już w stylu eko, to może być naprawdę fajna sprawa. I z punktu widzenia miasta – tańsza, bo koszty mediów znakomicie spadną. Druga rzecz – i co tu dużo mówić, ważniejsza – to poziom nauczania. Jeśli będzie odpowiednio wysoki, to projekt przy Wspólnej okaże się sukcesem. Wtedy nawet ci rodzice, którzy mieszkają w południowych Markach i jeżdżą do pracy do Warszawy, znajdą czas, by nie-po-drodze podwieźć rano „wyrośnięte” pociechy do gimnazjum.

Myślę, że trzeba postawić inne pytanie: czy gimnazjum zostanie wybudowane? Wsadzę kij w mrowisko i powiem, że to wcale nie jest już takie pewne. Janusz Werczyński w trakcie debaty wyborczej zapewniał, że wybuduje szkołę w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Ten scenariusz do końca ubiegłego roku był jeszcze realny, bo koszty PPP nie były wpisywane do poziomu zadłużenia samorządu. Resort finansów wywinął jednak na gwiazdkę numer i wciągnął wydatki na PPP na księgę długu samorządu. W tym momencie PPP, które i tak jest drogie, straciło jakikolwiek sens. Teraz mówi się o innej operacji, czyli forfaitingu (w uproszczeniu – wykup zobowiązań  przez bank). Tyle, że ta opcja też od stycznia została „zaminowana” przez resort finansów. Słyszałem jeszcze o jednej, nietypowej i udanej operacji, ale nie zamierzam jej opisywać: już wystarczy, że za moje zaangażowanie na rzecz PPP „podziękowano” mi dziwnymi telefonami. Podsumowując – obym się mylił i gimnazjum powstało… 

A oto wpis pani Eweliny

Bardzo mnie cieszą informacje na temat budowy nowego gimnazjum. Jak znam życie kiedyś zapewne zostanie otwarte. Nie wiem tylko,  dlaczego nikt z uczestników tej ciekawej rozmowy nie wspomina o tym, że w ramach oszczędności w naszym mieście ma zostać docelowo tylko jedno gimnazjum i to właśnie zbudowane przy ulicy Wspólnej, gdzie aby było taniej i jak to na Wspólnej weselej ma zmieścić się kilkaset dzieci. W kuluarach urzędu miasta już o tym wieść niesie i czasami coś tam przejdzie do publicznej wiadomości. Szkoda tylko, że potajemne knowania muszą ujrzeć światło dzienne w taki sposób. Proszę tylko nie dementować tych rewelacji. Źródło pewne. Pozdrawiam radnych z ugrupowania politycznego, którzy nie umieją  trzymać języka za zębami i nawet są dumni, że tyle mogą zrobić, bo to oni teraz rządzą (cytuję). Ciekawe, jak wytłumaczą to tym, którzy ich zastąpią za 4 lata. Zapewne zwalą wszystko na Werczyńskiego. Też mu nie ufam, więc oddałam swój głos na pana Orycha. Tyle tylko, że teraz nie wiem, czy zrobiłam dobrze. Likwidujemy dobre gimnazjum i upychamy dzieciaki do molocha. Radni ani burmistrz swoich dzieci tu na pewno nie przyślą. Ja swoich jeszcze nie mam, więc problem z głowy. Acha zapomniałam dodać, że oświata w Markach się nie opłaca (cytat) i nawet lepiej, że dzieciaki pójdą do Warszawy, bo szkoły przynoszą tylko straty ( to także cytat i to autorstwa radnego, który skończył szkołę w Markach). Tak naprawdę jestem zbulwersowana, a mój sarkazm to tylko wyraz bezsilności. Jest mi zwyczajnie wstyd. a teraz pora na państwa radnych. Ciekawe, kto będzie miał odwagę jako pierwszy opowiedzieć mieszkańcom prawdę o tym, że docelowo w Markach ma być nie dwa, ale jedno gimnazjum?

Reklamy