…budzik. 6.30 i pobudka. Nie ma szans na piętnastominutową „dokrętkę” z poduszką przy twarzy. Obiecałem, że rano wyskoczę po chleb do „szwajcara”. Za oknem znowu termometr pokazuje minus piętnaście. Wiem, wiem, w ciągu dnia będzie cieplej, ale teraz trzeba wskoczyć do wychłodzonego auta. Kierownica jest tak zimna, że nerwowo szukam rękawiczek w kieszeniach. Człowiek lubi ciepełko, człowiek przyzwyczaja się do „luksusu”. Docenia go zwłaszcza wtedy, gdy zza szyby już lekko rozgrzanego samochodu zobaczy dynamicznie poruszającą się panią w średnim wieku. Tak, tak, w tej nieludzkiej temperaturze kobieta jedzie na rowerze. I to wcale nie jest odosobniony przypadek. Rower – rzecz, którą w XV wieku naszkicował Leonardo da Vinci – to dla wielu markowian podstawowy środek lokomocji. Pewnie dlatego dla wielu sklepów figurą obowiązkową jest zakup stojaka dla jednośladu. Szacunek dla tych, którzy potrafią się zmierzyć z niską temperaturą, która wciąż… nie ma dla nas litości.

Advertisements