W weekend pochwaliłem mareckich urzędników, dzisiaj szczerze się wkurzyłem. A wszystko za sprawą mojej ulubionej lektury – miejskiego systemu pytań i odpowiedzi. Zajrzałem do wpisów z lutego i… Panie Piotrze, ma Pan jak najbardziej rację!

Pamiętacie niedawną blokadę, zorganizowaną przez mieszkańców województwa podlaskiego w północnej części naszego miasta i polegającą na rotacyjnym przechodzeniu przez przejście dla pieszych? Do niej nawiązuje wpis mareckiego internauty:

Witam, jest 10 lutego, 8 rano i do teraz nie ma ŻADNEJ informacji Urzędu Miasta o planowanym na dzisiaj od godz.14 proteście polegającym na blokadzie Al. Piłsudskiego! Nam mieszkańcom Marek należy się wyjaśnienie, dlaczego nie raczono nas o tym uprzedzić?

A oto odpowiedź urzędu:

Do Urzędu Miasta Marki wpłynęła informacja o planowanej w dniu 10 lutego 2011 roku „pikiecie”, jednakże po zweryfikowaniu informacji, zawartych w zgłoszeniu, okazało się, że ma być ona zorganizowana poza terenem miasta – na obszarze gminy Radzymin. Organizator został powiadomiony o popełnionej pomyłce. Niezależnie od powyższego, zawiadomiliśmy Komisariat Policji w Markach o planowanej akcji w celu podjęcia środków bezpieczeństwa. Nie jest naszym obowiązkiem informowanie mieszkańców o wpłynięciu takiego zgłoszenia – to organizator protestu jest uprawniony do nagłośnienia takiego wydarzenia, co też (wnioskując z zainteresowania mediów) uczynił.

Rzeczywiście, obowiązkiem urzędu nie jest informowanie o wpłynięciu zgłoszenia. Obowiązkiem urzędu jest natomiast informowanie mieszkańców o jego możliwych konsekwencjach! Miasto ma własną stronę internetową, którą codziennie odświeża, ma też system informacji esemesowej czy choćby tablicę świetlną na ścianie urzędu. Czy pojawiło się jakiekolwiek ostrzeżenie? Nie. Proszę mnie dobrze zrozumieć – nie chodzi o wzywanie obywateli do udziału w blokadzie, ale poinformowanie ich, że pojawią się trudności w wyjeździe/dojeździe „z” i „do” Marek.

O tym, że urząd powinien to zrobić, przekonuje mnie kolejnymi wpisami. Niedawno na stronie marki.pl pojawiły się informacje o utrudnieniach w ruchu w Warszawie przy Czterech Śpiących, a więc poza terenem naszego miasta! A więc jednak można.

Co do roli mediów… Hmm. Pracuję na co dzień w spółce medialnej i mam dostęp do agencji prasowych. Pierwsza wiadomość o tym, że w Markach ma się odbyć protest (notabene z wypowiedziami przedstawicieli urzędu), pojawiła się w Polskiej Agencji Prasowej, niecałe 24 godziny przed jego zorganizowaniem. Ciekawe, ile osób dowiedziało się przed, a ile już po? Dolary przeciw orzechom, że większość już po…