Mieszkańcy naszej ulicy doczekali się pierwszego progu. Problem w tym, że leży nie w poprzek, lecz równolegle do Ząbkowskiej. Jego przygotowanie nie jest prawdopodobnie także miejską inicjatywą (obietnice były i to na piśmie), lecz chyba samych mieszkańców. Wreszcie mam podejrzenie (graniczące z pewnością), że jego zadaniem wcale nie jest spowalnianie ruchu…

Kierowcy, którzy korzystają z tej mareckiej miniobwodnicy, są przyzwyczajeni do widoku worków z piaskiem wzdłuż Ząbkowskiej. Z braku kanalizacji deszczowej oraz z powodu regularnego wypompowywania wody na ulice cześć właścicieli nieruchomości położonych w jej najniższych partiach tak chroni się przed żywiołem. Mieszkańcy osiedla położonego przy numerze 10 podeszli do tematu w systemowy sposób…

Nie wierzę, że chodzi o spowalnianie ruchu. Brama sama w sobie jest barierą dla (zbyt) szybkich kierowców. Wzdłuż wewnętrznej drogi osiedla też już nie ma żadnego spowalniacza. Sprawa wydaje się zatem jasna – ten garb ma chronić przed potopem!

Reklamy