Zamiast stać w korku na Piłsudskiego w stronę Radzymina, część co bardziej obrotnych kierowców uciekała na jedną z dwóch małych obwodnic mareckich. Od Ząbkowskiej przez Zajączka,  Sowińskiego, Stawową i Brzozową można dojechać aż do Wspólnej/Dużej. Można też zaoszczędzić sporo nerwów (i pewnie paliwa) pod warunkiem, że przed przejazdem nie spadł duży deszcz albo że sąsiedzi nie uskutecznili akcji „pompka”*. Najpierw dwa duże uliczne jeziora tworzyły się na Ząbkowskiej, potem mnóstwo cieczy gromadziło się tuż za skrzyżowaniem Sowińskiego z Dobrą. Będzie lepiej. Prace nad częściowym odwodnieniem Ząbkowskiej już się zaczęły. Samorząd ogłosił też przetarg, by poradzić sobie z identycznym problemem przy Dobrej. Tak trzymać!

*wypompowywanie wody z posesji na ulice

PS. Przy okazji, śledząc dokumentację przetargową, znalazłem krótki opis struktury mareckiego gruntu, przygotowany przez firmę Petrus, która przeprowadziła lokalny odwiert. Najważniejsza informacja – zaskórna woda znajduje się na głębokości zaledwie 0,5 m. Gdy spadnie deszcz podnosi się do powierzchni gruntu! Do dziś się dziwię, że cztery lata temu udało nam się wkopać dren w Markach na trzy kręgi. No ale wtedy wody było jakby mniej 🙂