Kilkaset metrów obok ruchliwa arteria (60 tys. pojazdów na dobę) prowadząca do największego miasta w Polsce, a tuż za rogiem – fauna, jakiej nie powstydziłyby się puszczańskie zakątki. Wychodząc o świcie do pracy, przy przedszkolu przy Ząbkowskiej zobaczyłem… sarnę. Byłem tak zaskoczony, że zanim pomyślałem, żeby wyciągnąć komórkę i uwiecznić ten niezwykły widok, zwierzę czym prędzej czmychnęło w krzaki. Tydzień temu nie musiałem wykazywać się refleksem. Wracając w sobotni poranek „ze Szwajcara” napotkałem na swej drodze kaczki z małymi. Dumnie dreptała po chodniku wzdłuż tak ruchliwej ulicy, jaką jest Sosnowa! Tym razem komórkę trzymałem w pogotowiu 🙂

Reklamy