Każda szanująca firma co jakiś czas zmienia produkt lub jego opakowania. To taki symbol, że korporacja nie stoi w miejscu, tylko szuka sposobu na zwiększenie satysfakcji klienta, co w prostej linii powinno się przełożyć na utrzymanie/wzrost obrotów. Trudniejsze jest to w przypadku spółki wodociągowej (notabene naturalnego monopolisty). No bo jeśli poprawimy jakość wody, to kto to zobaczy? Dlatego takie firmy powinny starać się polepszać jakość komunikacji z klientem. I to staje się udziałem Wodociągu Mareckiego. Wiem, że części z Was trudno w to uwierzyć. Przecież, gdy rozpoczęła się budowa kanalizacji sanitarnej, komunikacja na linii samorząd – mieszkańcy, delikatnie mówiąc szwankował. Teraz jest już dużo lepiej, dużo lepiej wygląda też strona Wodociągu Mareckiego w internecie. Poprzednia – była delikatnie mówiąc – dość przaśna. A tu zmiana i to niemal rewolucyjna.

Zainteresowanych odsyłam na www.wodociagmarecki.pl Znalazłem też tam coś dla siebie. Dotąd wodociąg, ogłaszając przetarg na prace kanalizacyjne, używał kryptonimu: kontrakt 2, 4a, 5a. Musiałem grzebać w specyfikacji, żeby plus minus zorientować się w zakresie geograficznym prac. A tu proszę. Wybieram zakładkę „kanalizacja”, potem „mapa inwestycji” i mam wszystko opracowane graficznie. Swoją drogą to ważna mapa także dla tych, którzy niedawno się wybudowali w Markach lub zamierzają to zrobić. Można sprawdzić, czy dziś znajdują się w zasięgu sieci kanalizacyjnej wodociągu.

Nie wszystko mi się jednak podoba. Na pierwszej strony pojawiają się trzy duże bannery, które zajmują całą stronę. Co gorsza, są nieaktywne i nie odsyłają do podstron. Wolałbym na tym miejscu newsowe informacje, dotyczące realizacji inwestycji kanalizacyjnych. Takie jakie ma na swojej stronie urząd miasta. To po pierwsze. To drugie, niepotrzebnie na stronie głównej zaplatały się techniczne informacje o przetargach (specyfikacja, zapytania oferentów etc.). Do tego wystarczy biuletyn informacji publicznej (jest odnośnik do niego), a Kowalskiemu, który ma korzystać z tej strony, jest to dokładnie do niczego niepotrzebne. Po trzecie, drobiazg, który się każdemu może zdarzyć: literówka w zakładce – zamiast „aktualności” są „aktulaności”.

Marzy mi się, że w przyszłości Wodociąg Marecki uruchomi moduł, który pozwoli na sprawniejszą, internetową komunikację z klientami. Wyobrażam to sobie tak: wybieram stronę wodociągu, loguję się i raz na kwartał (miesiąc) wysyłam e-mailem stan wodomiaru. Wodociąg Marecki wystawia mi fakturę, którą również wysyła elektronicznie. Nie chcę dopuścić myśli, że po uruchomieniu kanalizacji będą dostawał faktury raz na pół roku (tak jak teraz). Przy planowanych cenach wody i ścieków jej wysokość równałaby się dwumiesięcznemu, jesiennemu rachunkowi za gaz. Wolę płacić częściej, ale mniej, a Wodociąg będzie mieć większą (nomen omen) płynność (oczywiście finansową).