Ponad dwa lata temu popełniłem wpis zbulwersowany kradzieżą domku do zabawy, który zniknął z jednej z posesji w przededniu Dnia Dziecka. Pytałem wówczas, jakim trzeba być zwyrodnialcem, żeby coś takiego zrobić. Dziś znowu zapytam – jakim trzeba być zwyrodnialcem, żeby ukraść węże do odpompowania wody ze skrzyżowania na Zieleńcu. Ludziom zalewa domy, ale ktoś przedkłada prywatę ponad interes publiczny. Nóż się w kieszeni otwiera – po raz drugi.

Reklamy