Szkoda, wielka szkoda. Przejeżdżając niedawno Piłsudskiego, spojrzałem w stronę Owocarni. To taki magiczny sklep nieopodal skrzyżowania z Fabryczną, który zakwalifikowałem kiedyś do grupy magicznych miejsc w Markach (https://jestemzmarek.wordpress.com/2010/11/20/magiczne-miejsce-w-markach/). Wpadłem tu kilka razy – najczęściej na sok ze świeżych pomarańczy. Teraz żałuję: zbyt rzadko… Owocarni już nie ma. Została tylko pusta przestrzeń lokalu i kartka na szybie „do wynajęcia”. Wierzyłem, że to (nie)zwykłe miejsce stanie się stałym elementem mareckiego krajobrazu. Niestety, pomyliłem się. Szkoda, wielka szkoda.

Reklamy