Ten apel znalazłem przy skrzyżowaniu Szydłowieckiej i Poznańskiej. Występowałem w roli rowerzysty i cóż… mogę się pod nim podpisać dwiema rękami. Przy mojej ulicy trwają (alleluja!) prace kanalizacyjne. To wezwanie ma 100-procentowe zastosowanie przy Ząbkowskiej. O ile oczywiście ktoś tu wjedzie samochodem, no bo przecież stoją znaki zakazu. Ale o tym w następnym wpisie.

Reklamy