Mimo że obie ręce miałem zajęte sprawunkami, przetarłem oczy ze zdumienia. Otóż w środę rano na świeżo odrestaurowanej ulicy Leśnej pojawiła się maszyna do czyszczenia jezdni! Przeżyłem pozytywny szok, a gdy się już z niego otrząsnąłem chwyciłem za komórkę i uwieczniłem ten moment, którym chętnie się z Wami dzielę. Moje „podejrzenia” kieruję w stronę wykonawcy prac kanalizacyjnych w tej części Marek. Jego zadaniem jest przywrócenie stanu, w jakim zastał ulice przed rozpoczęciem prac. Tymczasem – na pierwszy rzut oka – na przykład taki odcinek Ząbkowskiej od Fabrycznej do Szkolnej wygląda znacznie lepiej niż „w oryginale”. Tempo prac w pozostałych częściach Ząbkowskiej też się zwiększyło. Nawet pojawiła się wśród mieszkańców nuta nadziei, że przy tej pogodzie i przy takim przyzwoitym tempie uda się położyć rury kanalizacyjne i ponownie zaasfaltować ulice. Trzymam kciuki.

Reklamy