Zrobiło się jakoś szaro i chłodno, a nad miasto powróciły chmury. Wrócił też deszcz, na szczęście dawkowany przez matkę-naturę w rozsądnych ilościach. W tyle głowy jednak pozostaje strach – co będzie, jak popada kilka dni non stop? Czy znowu będziemy tonąć w wodzie/błocie? Wtedy autor niniejszego bloga przypomina sobie o optymistycznym temacie, o którym miał już napisać przynajmniej tydzień temu, a którego nie zauważyli miejscy spece od promocji.

Akurat się dobrze składa, bo za kilka dni (18 października) mija termin złożenia ofert przetargu na budowę odwodnienia fragmentu ulic Solskiego, Lisa-Kuli i Sokolej. Jak zdążyłem się zorientować z lektury specyfikacji przetargowej – dzięki tej inwestycji będzie odprowadzana woda z niemal 0,6 hektara utwardzonej powierzchni. Prace mają potrwać 60 dni od podpisania umowy. Bez większego ryzyka można więc założyć, że roboty zostaną zakończone w przyszłym roku. Oby zima była lekka i krótka…

PS. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz – w zapisach przetargu (opis techniczny) potencjalnym wykonawcom został wskazany dostawca konkretnego technicznego rozwiązania. To tak można?