…przy redagowaniu tytułów. W połowie września napisałem, że będzie jaśniej przy Wołodyjowskiego. Między Hetmańską a Żeromskiego miało stanąć 11 latarni. Nieprzypadkowo dzisiaj używam słowa „miało”. Czytając wiadomość o unieważnieniu przetargu na budowę gimnazjum coś mnie tknęło i przypomniałem sobie o oświetleniowym zamówieniu. I tu też przykra niespodzianka.

Pozwólcie – najpierw zacytuję fragment urzędowego pisma:

„W trakcie ogłoszenie w/w postępowania o udzielenie zamówienia wystąpiła istotna zmiana okoliczności, czego nie można było wcześniej przewidzieć tj. PGE Dystrybucja (…) przystąpiła do budowy linii napowietrznej w pasie drogowym ulicy Wołodyjowskiego. Zamawiający uznał, iż w takiej sytuacji realizacja budowy oświetlenia na ul. Wołodyjowskiego w obecnym kształcie spowoduje znaczne zagęszczenie i zróżnicowanie stanowisk słupowych, co w przyszłości ograniczy pas drogowy ul. Wołodyjowskiego dla kolejnych inwestycji”.

Miasto napisało, że unieważnia postępowanie. A ja naiwniak (niczego się przez kilka lat nie nauczyłem) we wrześniu napisałem, że do 30 listopada wszystko będzie zrobione. Coż, mogę mieć tylko pretensje do siebie. Fakt – już coś wtedy pod skórą wyczuwałem, bo pod koniec wrześniowego wpisu wspomniałem, że termin zostanie dotrzymany „o ile oczywiście procedura przetargowa się nie przedłuży, czego nikomu nie życzymy”.

Cóż, oświetlenie w tej części Wołodyjowskiego miało być gotowe w poprzedniej kadencji, ciekawe – czy uda się w tej czy też następnej…

Reklamy