Edytę poznałem osobiście w czasie zbiórki dla powodzian. Wcześniej obserwowałem jej działania związane z projektem BiznesMarki. I trzeba przyznać – nie brakuje jej wytrwałości. Widać, że możliwości, jakie daje internet, ją kręcą. Jest też szkoleniowcem (trenerem), ale od tej strony nie miałem okazji jej (jeszcze?) poznać. Niedawno sprowadziła się do Marek, co skwapliwie wykorzystałem, namawiając ją do wypełnienia kwestionariusza mareckiego. Przed Państwem – Edyta Floras.

Kiedy myślę o Markach…

wiem, że znalazłam swój kawałek miejsca na ziemi.

Cenię to miasto za…

Możliwości, jakie daje jego położenie, różnorodność, a przede wszystkim za to, że ma coś w sobie co przyciągnęło (lub zatrzymuje) ludzi chcących działać i działających.

Wstyd mi, że w Markach…

w dalszym ciągu w wielu miejscach gości wiek XIX. Brak kanalizacji, brak dostępu do telefonu czy internetu, wiara „w jedną słuszną prawdę”.

Moim ulubionym miejscem jest…

każde miejsce, gdzie w zależności od potrzeb mogę zatopić się w myślach, zrelaksować się, spotkać się ze znajomymi, popracować, zrobić zakupy…

Najbardziej brakuje mi…

miejsc i spotkań, podczas których miałabym możliwość poznać mieszkańców Marek, wymienić się doświadczeniami, znaleźć osoby z którymi mogłabym działać nad wspólnymi projektami.

Gdybym mogła coś zmienić, zaczęłabym od…

Mogę coś zmienić i już zaczęłam działać.

Gdyby Marki dostały 100 mln zł, zainwestowałabym je…

 w ludzi. W różnego rodzaju programy aktywizujące zawodowo, uruchomione lokalnie*

Burmistrzowi i radnym chciałabym powiedzieć prosto w oczy…

Wybraliście trudne zadanie, bo nigdy nie będzie sytuacji, w której wszyscy będą zadowoleni z Waszej pracy. Włożyliście wiele pracy w to, aby ludzie Wam zaufali i zagłosowali na Was. Włóżcie tyle samo pracy w to, aby stworzyć konkretny plan mający na celu rozwój Marek w konkretnym kierunku, a nie jedynie polegający na „zaklejaniu bieżących dziur”.
Pomysł na szybko? Stworzenie odpowiednich warunków dla ludzi, którzy chcą działać – partnerstwo publiczno-prywatne, programy wspierające przedsiębiorczość, programy edukacyjne.

Marki za 10 lat to…

To miejsce, w którym znajduje się jedno z lepszych centr edukacyjnych w województwie mazowieckim, współpracujące z instytucjami na całym świecie, a w nim:
– możliwość edukacji zdalnej (e-learning),
– nowatorskie sposoby nauczania (każdy z nas uczy się w różny sposób),
– wykładowcy z pasją,
– wsparcie dla tych, którzy tego wsparcia potrzebują,
– możliwość rozpoczęcia swojego biznesu w bezpiecznych warunkach.

——–

*Oto zarys przykładowego projektu:

Wykorzystałabym dane, które pochodzą m.in. z powiatowego urzędu pracy w Wołominie i sprawdziła, jacy pracownicy są poszukiwaniu i jakie powinni mieć umiejętności. Skontaktowałabym się pracodawcami w celu dowiedzenia się jakich pracowników, z jakimi umiejętnościami potrzebują. Następnie zorganizowałabym spotkanie z przedstawicielami firm i instytucji szkoleniowych na terenie Marek i okolic i przekazałabym część pieniędzy na przygotowanie odpowiednich programów szkoleniowych. Cały projekt trwałby określony czas, w trakcie trwania projektu jego uczestnicy byliby pod opieką. Dalsza współpraca przewidziana byłaby dla osób, które potrafiłyby wykorzystać taką możliwość.

Reklamy