Gdzie się nie spojrzę – Biedronka. Przy Fabrycznej, przy Małachowskiego, w Ząbkach niedaleko stacji. I teraz jeszcze tutaj… Przyznam – mam już trochę dość tej monokultury handlowej…

Wielu z Was codziennie rano wyjeżdża z Marek w stronę Radzymińskiej. Dobra wiadomość jest taka, że gdzie się nie obejrzycie – coś się dzieje, znaczy światowego kryzysu u nas nie ma (i nie będzie – przynajmniej mam taką nadzieję). A to modernizacja Trasy Toruńskiej, a to budowa nowego fast foodu przy M1, a teraz – adaptacja lokalu, pewnie na potrzeby Biedronki. Między hurtownią z materiałami wykończeniowymi (Zino) a Kupieckim Domem Handlowym (to już tereny Ząbek) trwają intensywne prace. Kolory z zewnętrznej elewacji wskazują, że portugalska sieć handlowa nie ma dosyć i ląduje także przy Radzymińskiej. Zresztą trudno jej się dziwić – lokalizacja jest świetna. Duży ruch, sporo ludzi – proszę zwrócić uwagę: przy Carrefourze przy Głębockiej też wyrosła Biedronka, teraz ten wariant powtórzy się przy M1 i Ikei. Żałuję, że inni operatorzy handlowi nie wpadli na ten pomysł. Cokolwiek innego – rodzime Polomarket, Dino, albo nawet niemiecki Lidl. Ale cóż, z definicji encyklopedycznej wynika, że chrząszcz i larwy biedronki to drapieżniki. A to zobowiązuje 🙂

Reklamy