U księdza Twardowskiego znalazłem takie zdanie: jakie to szczęście dawać – to znaczy pożyczać Panu Bogu. Przecież wiemy, że z tego, co mamy, tylko to zatrzymujemy kostniejącymi palcami, cośmy rozdali innym. Znalazłem ten cytat wróciwszy z krótkiej podróży po Markach. W roli podstarzałego (niestety) elfika rozwoziłem prezenty, które dzieciom z biednych rodzin ufundowały osoby, biorące udział w akcji „Św. Mikołaj mieszka w Markach”. Chcę Wam wszystkim powiedzieć, że widziałem ogromną radość na twarzach dzieci, które żyją w trudnych/fatalnych warunkach. Nie umiem jej pięknie się opisać – musicie mi uwierzyć. To łapie za serce. Zarówno Wam, ofiarodawcom, jak i tegorocznemu głównemu organizatorowi – Jackowi Orychowi – gratuluję: wykonaliście dobrą robotę.