Wiedziałam, że należy to przed Tobą schować do chwili, kiedy spokojnie zjesz kolację – powiedziała mi małżonka, sprzątając sprzed nosa „Informacje z ratusza”. Fakt – słowo, które opuściło me usta, nie należało do cenzuralnych. Otóż na pierwszej stronie przeczytałem krótką relację z walki o odzyskanie mareckiego Orlika. Zdecydowanie za krótką. Po tej publikacji osoba niezorientowana może mieć wrażenie, że odbicie boiska (w pewnym momencie Marki zniknęły z listy beneficjentów programu) to wyłączna zasługa naszego kochanego samorządu. Zabrakło w niej kilku elementów – otóż społeczną akcję w tej sprawie rozkręciła Grupa Marki 2020. Pisaliśmy, chodziliśmy do urzędu marszałkowskiego, alarmowaliśmy prasę i motywowaliśmy burmistrza. Oto kilka linków w tej sprawie:

http://www.marki2020.pl/orlik/

 http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7657579,Marki_wykiwane_na__orliku___Premier_obiecal_i_co_.html

 http://www.marki2020.pl/pielgrzymujemy-w-sprawie-orlika/

http://www.marki2020.pl/orlik-pismo-do-burmistrza/

I niech to posłuży za komentarz w tej sprawie.

Advertisements