Ten widok mnie ujął. Niestety, jestem miernym fotografem, bo nie znalazłem dobrego miejsca, by oddać to, co ujrzałem przy jednej z mareckich szkół. Latem brakuje stojaków na rowery (dobrze, że nie ma listy społecznej :)), ale młodzi ludzie nie z takimi rzeczami sobie radzą. Od bramy wjazdowej na parking (gdzie zdjęcie zostało zrobione) aż po bramę przeciwpożarową (której już dobrze nie widać) rozciąga się rząd rowerów. Tak, „rząd” to dobre słowo, bo dwa koła rządzą w naszym mieście, a w ciepłe miesiące dobrze to  widać. Dzisiaj wieczorem dołączę do zacnego grona cyklistów, by zrobić zdjęcie do następnego wpisu.

Advertisements