Dzwoni Jarek, w internecie szaleje Edyta, wysyła mejle Krzysztof, czyli organizatorzy dorocznej imprezy dwoją się i troją, by ją wypromować. To niechybny znak, że zbliża się „Przystań Marki”. Rok temu, kiedy jeszcze moja ulica po letnich deszczach tonęła w wodzie, takie zaproszenie potraktowałbym jako kiepski żart. Czasy się zmieniają, H2O ubyło, dziś niech więc będzie mi dane uchylić wrót bloga na rzecz informacji o jednej z największych imprez mareckich. Czynię to z tym większym przekonaniem, że prawdopodobnie się na niej pojawię. I to chyba „zawodowo”, ale o tym na razie psssst.

Na razie zerknijcie na program imprezy, która rozpocznie się 26 maja w parku przy pałacu i fabryce Briggsów. I trzymajcie kciuki za pogodę – ostatni/drugi weekend maja należał do tych chłodniejszych i na razie takich już nam wystarczy. Poproszę o trochę słońca i bezchmurnego nieba…

http://www.marki.net.pl/przystan-marki-26-maja-2012-godz-12-00-zaproszenie-39008#more-39008

Reklamy