Mówią coś Wam nazwy mini spin ramp albo grindbox? Młodsze pokolenie pewnie wie (mogę już patrzeć z takiej perspektywy, bo za chwilę na karku będę mieć już cztery pełne krzyżyki). To wyposażenie skate-parku, który powstanie przy zespole szkół przy ul. Wczasowej. Bardzo się cieszę z tego przedsięwzięcia, bo nowe inwestycje (nie piszę o remontach) omijały to miejsce szerokim łukiem. Wszak „dwójka” dostała przed wyborami samorządowymi boisko, potem powstał Orlik przy Marcovii, wreszcie przy „jedynce” w tym roku zostanie zbudowany następny kompleks sportowy. Słowem, czas na Wczasową. Zresztą, o ile się nie mylę, skate park był jeden z postulatów młodzieżowej sesji rady miasta, która odbyła się rok temu. Vox populi, vox dei…

Termin składania ofert w przetargu mija 5 lipca.  Czyli jest szansa, że miłośnicy jazdy na kółkach napędzanych siłą mięśni będą mogli przetestować skate-park na początku nowego roku szkolnego.

Reklamy