Po raz pierwszy od dłuższego czasu nie padało w Markach. Ludzie są zmęczeni ciągłym deszczem. Wreszcie jakaś miła odmiana. Jednak woda stoi w wielu miejscach. Z wielu posesji prowadzą na ulice wężyki, odprowadzają wodę, która nie może się przebić przez gliniane pokłady. Pewnie w wielu podwarszawskich miejscowościach widok jest podobny… „Stołeczna” opisała zalaną wieś pod Radzyminem. To masakra. Zaczynam doceniać fakt, że od obwodnicy dzielić mnie będzie 300 m. Mam nadzieję, że drogowcy odrobią lekcję z Trasy Toruńskiej i zaprojektują dobre odwodnienie.

Reklamy