Kolejne wieści z mareckiego frontu śmieciowego. Odpady zmieszane zostały dziś odebrane – czyli system jednak działa :-). Kiedyś (już w tym miesiącu) trzeba będzie za to zapłacić. Zadzwoniłem do urzędu z pytaniem, na które konto mam zrobić przelew. I tu pani z ratusza mnie zaskoczyła. Otóż dostaniemy najpierw list z urzędu z potrzebnymi informacjami. Zakładam, że kilka ciepłych słów skreśli też burmistrz. Czekam z niecierpliwością i szykuję już prawie stówkę na kwartalną opłatę. Aaaaa właśnie. Moje koszty rosną. Musiałem błyskawicznie zainwestować w przezroczyste worki na zielone odpady. Jutro odbiór, ale nadal dziwię się, dlaczego takich plastików nie ma w miejskim pakiecie. Czyli płacę już ponad stówkę. Ale sknera ze mnie. Przecież w Warszawie mają drożej.

Advertisements