Wieczorową porą, gdy jeszcze komary nie dawały się mocno w znaki, spacerowałem ul. Szkolną. Miałem okazję podziwiać pomysłowość mieszkańców jednego z budynków, zapewne zalewanego przez wodę deszczową. Otóż od posesji do płotu leży wąż ogrodowy. Potem chowa się pod ziemię i, przechodząc pod chodnikiem i trawnikiem, zostaje wyprowadzony na ulicę. Ktoś, kto się dobrze nie przypatrzy, pewnie tego nie zauważy. Czyli profesjonalna robota. Człowiekowi trudno się dziwić. Nikt nie chce mieć wody w piwnicy. A że woda trafia na jezdnię i tam stoi – cóż, tradycja. Ale jest nadzieja, że wraz z jesiennymi opadami zostanie odprowadzona do rzeki. Znalazłem ostatnio na stronie ratusza informację o przetargu na przetargu na odwodnienie Szkolnej, a ściślej jej środkowej części – od Katowickiej do Koszalińskiej. 22 sierpnia mają zostać złożone oferty w przetargu – co sugeruje, że prace mogą się rozpocząć w tym roku. Dla zainteresowanych http://bip.marki.pl/pl/bip/przetargi/2013/32

 

Advertisements